Po przeszło 75 latach od zajęcia Gniezna i podpalenia katedry, na Wzgórzu Lecha i jego okolicy ponownie pojawili się czerwonoarmiści - jako statyści brali udział w nagrywaniu filmu dokumentalnego o zdarzeniu ze stycznia 1945 roku.
Ostatnie wspomnienia z powstania wielkopolskiego w Grodzie Lecha, spisane przez syna gnieźnieńskiego przedsiębiorcy Bolesława Kasprowicza, obejmowały czas po walkach o Zdziechowę.
Rozwój wypadków w Wielkopolsce zaskoczył Niemców, którzy chcąc dostępnymi środkami stłumić powstanie, wysłali do Gniezna oddziały Grenzschutzu. 
Trzeci dzień powstania w Wielkopolsce i drugi dzień działań w powiecie gnieźnieńskim znalazły swoje odzwierciedlenie w dalszych wspomnieniach Bolesława Kasprowicza, syna znanego gnieźnieńskiego przedsiębiorcy.
Kontynuując opis wydarzeń, które stały się udziałem Bolesława Kasprowicza juniora, tym razem przytaczamy fragment jego wspomnień z 28 grudnia 1918 roku - dnia, w którym miało miejsce wyzwolenie Gniezna.
czwartek, 26 listopada 2020 15:14

Agent i morderca z litości

Był spokojny, niedzielny wieczór, kiedy mieszkańcy domów u zbiegu ul. Chrobrego i Sobieskiego usłyszeli głuche wystrzały, jakie padły w jednej z restauracji. Po chwili z lokalu wybiegło w panice kilku klientów krzycząc: - Zabił! Zabił dziewczynę!
Kiedyś były obowiązkowo malowane na elewacjach budynków. Do dziś na niektórych zachowało się ich co najmniej kilkanaście, choć ich znaczenia już praktycznie nikt nie pamięta. Ani po co je wykonano...
Wiadomo kto go namalował, na czyje zlecenie i gdzie najpewniej wisiał. Nie wiadomo za to, jaki był jego dalszy los. O tym, że on istniał, wiemy dzięki pamiątce rodzinnej należącej do pana Ryszarda Majewskiego.
Strona 1 z 17

Ostatnio dodane