wtorek, 14 kwietnia 2015 19:30

„Nie można zniewolenia nazwać wyzwoleniem”

 

Armia Czerwona nie niosła wyzwolenia, którego wszyscy oczekiwali. Tak uważa Leszek Żebrowski, który wczoraj spotkał się z mieszkańcami Gniezna.

Długo oczekiwany przyjazd znanego historyka i publicysty, na pewno nasycił wiedzę wszystkich tych, którzy w poniedziałkowe popołudnie przybyli do CK eSTeDe na jego wykład. Tematyka spotkania, choć wydawać by się mogło, że jest kontrowersyjna, zdaniem Leszka Żebrowskiego, jest bardzo jasna.

Odpowiadając na pytanie, czy w latach 1944 – 1945, kiedy na tereny polskie wkraczali Sowieci, można było mówić o wyzwoleniu, historyk nie pozostawia wątpliwości: - Wejście Niemców w 1941 roku na Kresy Wschodnie nie było wyzwoleniem, tylko było dalszym zniewoleniem. W styczniu 1944 roku na tereny polskie wraca Armia Czerwona, a wraz z nią NKWD i aparat terroru i robią to samo, co robi do 1941 roku. Polska jest cały czas podzielona, wątpliwości są stawiane bo się mówi, że przecież Armia Czerwona nas wyzwoliła. Jak najbardziej, wyzwoliła, tego nikt nie kwestionuje, tylko to wyzwolenie przyniosło kolejne zniewolenie i tu wątpliwości nie ma. Jako wyzwolenie w sensie dosłownym, rozumiemy, że ustaje okupacja, jest jakiś krótki okres przejściowy, a potem ludzie biorą sprawy w swoje ręce. My takiej możliwości nie mieliśmy.

W trakcie spotkania, na które przybyła liczna grupa gnieźnian, Leszek Żebrowski wyjaśnił zależności i wspólne sprawy, które przyświecały reżimowi Hitlera i Stalina. Jak przyznał, przez całe lata PRL wmawiano nam, że to pierwszy z nich był zły, ale tak faktycznie to oba systemy różniły się jedynie fasadą, np. nazizm stawiał na walkę ras, a marksizm na walkę klas (w obu przypadkach aż do wyniszczenia słabych jednostek) itd.

Zasadniczo, zdaniem historyka, stawianie pytania o wyzwolenie, jest wynikiem zaprzepaszczenia pewnych spraw w ciągu ostatniego ćwierćwiecza: - Dorastają nowe pokolenia, nie ma w Polsce polityki historycznej, która by to przez te minione 25 lat załatwiła. Powinny powstać opracowania w danej tematyce, naukowe i popularnonaukowe, które sprawiłyby, że ta wiedza o tym wszystkim byłaby już powszechna. W szkołach i uczelniach powinno to być już jednoznacznie przesądzone.

Co jednak Leszek Żebrowski sądzi o osobach, także młodych, które przychodzą pod pomniki we wdzięczności za wkroczenie Armii Czerwonej na polskie ziemie? To stare i nowe pokolenie przez nich wychowane, czyli ich następcy, tzw. resortowe dzieci i resortowe wnuki, które mają w tym interes. Oni bronią swojej tożsamości i przeszłości. Polska nie została zdekomunizowana, nie została zdeubekizowana, czyli ci ludzie, którzy byli przy władzy, kształtowali ją i czerpali z niej profity, nie zapłacili za to w żaden sposób i nie zostali prawnie, politycznie i moralnie rozliczeni.

Spotkanie z historykiem, zorganizowane przez stowarzyszenie Gnieźnieńscy Patrioci, trwało ponadprogramową ilość czasu. To jednak nie zniechęciło słuchaczy, którzy z zainteresowaniem wsłuchiwali się w wykład, a później zadawali różne pytania dotyczące zarówno przeszłości, jak i współczesności. Była to to też okazja do zakupienia licznych książek historycznych oraz autorskich publikacji autora, z czego przybyli z chęcią korzystali. 

1 komentarz

Skomentuj

W związku z dbałością o poziom komentarzy, prowadzona jest ich moderacja. Wpisy wulgarne, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane CAPS LOCKIEM), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji. Ponadto prosimy nie umieszczać wklejonych obszernych tekstów, pochodzących z innych stron, do których to treści komentujący nie posiadają praw autorskich. Ponadto nie są dopuszczane komentarze zawierające linki do serwisów, prowadzonych przez wydawców innych lokalnych portali.

Ostatnio dodane