Wydrukuj tę stronę
poniedziałek, 19 października 2020 08:45

W ochronie jezior, które znikają w oczach

  mn

W minionym tygodniu odbyło się dwudniowe wyjazdowe posiedzenie Zespołu Parlamentarnego ds. Ochrony Pojezierza Wielkopolskiego.

W pierwszy dzień w ramach wizji lokalnej Parlamentarzyści odwiedzili najbardziej zdewastowane jeziora wschodniej części Pojezierza: Wilczyńskie, Kownackie, Suszewskie, Budzisławskie i Ostrowskie. W drugi spotkali się z ekspertami. Spotkanie odbyło się nad jeziorem powidzkim, obok Parlamentarzystów, uczestniczyli w nim samorządowcy, naukowcy, przedstawiciele środowisk ekologicznych, główny temat: ratowanie wysychających jezior Pojezierza Gnieźnieńskiego.

- Na przestrzeni ostatnich 30 lat poziom wody w jeziorach położonych na terenie Powidzkiego Parku Krajobrazowego obniżył się od 1 m do blisko 6 m, w zależności od jeziora. Powierzchnia jezior uległa zmniejszeniu o blisko 600 ha, ubytek wody sięgnął blisko 40 mln m3. Zaprosiłam Posłanki i Posłów w teren by zobaczyli to na własne oczy, bo zdjęcia, które można obejrzeć w internecie często nie oddają prawdziwej skali zjawiska - powiedziała po spotkaniu posłanka Paulina Hennig-Kloska, przewodnicząca zespołu.

W trakcie spotkania przedstawiciele Wód Polskich z Poznania omówili prowadzone w naszej okolicy inwestycje w zakresie odbudowy infrastruktury hydrotechnicznej, która ma poprawić trudną na pojezierzy sytuację, zaprezentowano pierwsze skutki działań Zespołu.

- Parę miesięcy temu wspólnie z ekspertami wystąpiliśmy do ZE PAK Konin SA o zwiększenie zasilania wyrobiska po odkrywce Kazimierz Północ wodami odpompowywanymi z odkrywki Jóźwin IIB. Przez ostatnie 3 miesiące poziom lustra wody w rekultywowanym zbiorniku podniósł się o 2 m - to naprawdę bardzo dużo. Efekt? Czas oddziaływania tej odkrywki na jeziora Pojezierza Gnieźnieńskiego może skrócić się nawet do 2 lat. Gdybyśmy nie przelali tej wody odpłynęłaby z naszego terenu, a w jej miejsce spływałaby woda właśnie z jezior. Jestem naprawdę zadowolona z efektów tej zmiany - dodała parlamentarzystka.

W czasie posiedzenia zaprezentowano też główne wnioski z badań prowadzonych przez ekspertów wspierający prace Zespołu Parlamentarnego ds. Ochrony Pojezierza Wielkopolskiego. Przypomnijmy, że już wcześniej uznali oni, że w obecnej sytuacji jeziora Pojezierza Gnieźnieńskiego, nie są w stanie samoczynnie uzupełnić deficytu wody, który w ostatnich latach powstał w ich środowisku. Z badań wynika, że przez ok 130 dni w roku, głównie w okresie jesienno-zimowym, odnotowujemy w regionie nadwyżki wody przepływowej, którą możemy na Pojezierzu zatrzymać. Woda jednak jest zbyt słabej jakości by pompować ją bezpośrednio do jezior Powidzkiego Parku Krajobrazowego, które są 1 i 2 klasy czystości, ale można ją przelewać do kolejnej, jeszcze działającej odkrywki Jóźwin IIB, która znajduje się najbliżej jezior i której oddziaływanie na pojezierze spotęgowało problem.

Galeria