Jesteś tutaj:Sport Zapraszają do wspólnych zmagań ze wspinaczką
poniedziałek, 08 października 2018 17:35

Zapraszają do wspólnych zmagań ze wspinaczką

 
Zapraszają do wspólnych zmagań ze wspinaczką fot. Rafał Wichniewicz

Od momentu uruchomienia nowej hali przy ul. Sportowej, miejsce do prowadzenia rozgrywek znalazły tam nie tylko kluby korzystające z boiska, ale także te, dla których przygotowano inne pomieszczenia. Jednym z nich jest klub zrzeszający miłośników wspinaczek górskich.

Żeby uprawiać niektóre sporty, zwłaszcza mniej popularne w naszym kraju, wielu musi angażować znaczne środki i czas na to, by oddawać się swojej pasji. W obszarze Gniezna na pewno z takim problemem borykają się miłośnicy sportów górskich, gdyż gór w naszym regionie po prostu nie ma. O ile jednak narciarstwo czy snowboard trzeba odłożyć za każdym razem do zimy, planując wyjazd przynajmniej na południe kraju, o tyle ci, których pasjonuje bezpośrednie stykanie się ze skałą, mogą spokojnie ćwiczyć tu, na miejscu. 

Choć nikt gór do Gniezna nie przenosi, to jednak dzięki nowej inwestycji przy ul. Sportowej, postanowiono odpowiedzieć także na zapotrzebowania grona tych osób, których interesuje (dosłownie) wdrapywanie się po prostych, a niekiedy i pochylonych "do tyłu" ścianach: - Pierwsza ścianka powstała w 1994 roku w Szkole Podstawowej nr 12 i była pierwszą w ówczesnym województwie poznańskim. W tym samym czasie powstała także ścianka w Lesznie, a więc przy takim dużym ośrodku, jakim jest Poznań, to właśnie gnieźnianie i leszczynianie byli prekursorami wspinania się na sztucznych obiektach wspinaczkowych w hali. Poza tym wspinano się także na różne murki skalne, kamienie czy ściany ceglane, gdzie bardzo popularna była poznańska Cytadela, ale na to można było sobie pozwolić tylko, jak była dobra pogoda - wspomina Andrzej Janka z Klubu Sportów Górskich "Direta". 

W hali przy ul. Sportowej w części "scenicznej", a więc zazwyczaj oddzielonej ścianką od płyty boiska, znajdują się dwie, wysokie, sztuczne ścinaki wspinaczkowe: - Takie rozwiązanie umożliwia trenowanie przez cały rok. Mamy po raz pierwszy taką profesjonalną ścianę, gdzie można wspinać się z linami, gdzie jednocześnie mogą nawet 24 osoby trenować - dodaje, nie ukrywając iż nowe miejsce może jeszcze bardziej zachęcić do tego sportu. Zwłaszcza, że rozwiązanie technologiczne ścianki pozwala na nieustanną modyfikację układu "kamieni" rozmieszczonych na jej powierzchni.

Jak można zachęcić gnieźnian do spróbowania swoich sił ze wspinaczką? - Nasz klub bardzo często organizuje wyjazdy w rejony skalne, na terenie całej Europy. Mamy już kilkudziesięcioletnie tradycje w tym i nie ma problemu, by się załapać na "prawdziwe góry". Mamy jednak teraz gdzie trenować i choć nasz klub nie jest duży, to ostatnimi czasy zainteresowanie górami wzrosło m.in. dzięki dokonaniom naszych himalaistów. Przykładem niech będzie frekwencja na spotkaniu z Bieleckim i Urubko, gdzie na każdym gościło po 500 osób. Myślimy, że będzie to się przekładało na liczbę osób, które będą chciały się wspinać - kończy Andrzej Janka. W miniony weekend odbywały się dni otwarte na ściance wspinaczkowej, ale spróbować swoich sił można kilka razy w tygodniu - zainteresowanych odsyłamy na stronę Szkoła Wspinania Direta.

 

Skomentuj

W związku z dbałością o poziom komentarzy, prowadzona jest ich moderacja. Wpisy wulgarne, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane CAPS LOCKIEM), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji. Ponadto prosimy nie umieszczać wklejonych obszernych tekstów, pochodzących z innych stron, do których to treści komentujący nie posiadają praw autorskich. Ponadto nie są dopuszczane komentarze zawierające linki do serwisów, prowadzonych przez wydawców innych lokalnych portali.

Ostatnio dodane