środa, 26 września 2018 08:38

W parku odkryto ludzkie szczątki

 
W parku odkryto ludzkie szczątki fot. Rafał Wichniewicz

W rewitalizowanym Parku Trzech Kultur, w trakcie prowadzonych wykopów, dokonano odkrycia miejsca pochówku. Na kilka dni musiano wstrzymać część prac.

W trakcie realizacji jednego z zadań, zakładającego budowę drugiego wyjścia z Parku Trzech Kultur od strony ul. Roosevelta, dokonano odkrycia murowanej wnęki grobowej, w której odnalezione zostały szczątki ludzkie ułożone w trumnie. Do odkrycia doszło 12 września, ale z uwagi na położenie miejsca znaleziska, nie informowaliśmy o tym do czasu jego zabezpieczenia, co nastąpiło w miniony wtorek 25 września.

Zgodnie z projektem rewitalizacji zieleńca, przy skrzyżowaniu ul. Roosevelta z ul. Libelta, wykonane ma zostać drugie wyjście z parku. W trakcie prowadzonych prac, zmierzających do obniżenia gruntu na podbudowę ścieżki, natrafiono na wymurowaną z cegły wnękę, przykrytą betonowymi płytami, które od lat były nasypane ziemią. W środku znajdowała się trumna z ludzkimi szczątkami, dlatego zadecydowano o wstrzymaniu prac do czasu powiadomienia odpowiednich służb oraz podjęciu dalszych decyzji przez konserwatora. 

Po załatwieniu wszelkich formalności oraz wydaniu zgody przez Sanepid, we wtorek 25 września w godzinach rannych dokonano ekshumacji szczątków. Z oględzin przeprowadzonych na miejscu znaleziska nie można jednoznacznie stwierdzić, do kogo one należały.

Jak udało się nam dowiedzieć, w trakcie prowadzonych prac w tym rejonie, natrafiono jedynie na fragment rozbitej tablicy nagrobnej z krótką inskrypcją nagrobną w języku niemieckim, bez danych zmarłego. W Archiwum Państwowym, do którego udaliśmy się tego samego dnia, nie znajdują się dane, mogące pomóc w ustaleniu tożsamości zmarłej osoby. Szczątki zostały w obecności pracownika Sanepidu i kierownika Zakładu Zieleni Miejskiej przełożone do małej trumny, a następnie przewieziono je na cmentarz przy ul. Witkowskiej. 

Z pozyskanych przez nas informacji wynika iż jest to jedyny pochówek, na jaki natrafiono w trakcie prowadzonych w parku prac. Wcześniej je wstrzymano na krótki czas po odkryciu fundamentów kaplicy cmentarnej, która znajdowała się w centralnej części dawnej nekropolii.


Starsze pokolenie gnieźnian, zwłaszcza to urodzone wkrótce po ostatniej wojnie, dobrze pamięta jeszcze liczne groby, którymi był usłany obecny Parku Trzech Kultur - dawniej był to bowiem cmentarz parafii ewangelickiej. Został założony pod koniec XIX wieku dla sporej wówczas grupy wiernych tego wyznania. Jego powierzchnia wynosiła 78 arów i bezpośrednio sąsiadował z położonym obok cmentarzem żydowskim. Na terenie tej nekropolii, na środku której znajdowała się kaplica z kostnicą, przez pół wieku pochowano setki, jeśli nie tysiące niemieckich mieszkańców Gniezna oraz okolic. Wśród nich był m.in. Henryk Sprenger, właściciel Działynia, który w okresie zaborów procesował się z władzami niemieckimi o przemalowanie szaletów na... pruskie barwy narodowe. W okresie międzywojennym za swoją postawę wobec zaborcy otrzymał od władz polskich order Polonia Restituta1.

Można powiedzieć iż los cmentarza przypieczętowało zajęcie Gniezna przez Armię Czerwoną 21 stycznia 1945 roku. Ci Niemcy, którzy nie zdążyli ewakuować się wgłąb Rzeszy, musieli czekać na swój los na miejscu. O tym, jaki on był, świadczy fakt iż w 2007 roku dzięki fundacji Pomost dokonano ekshumacji ponad szczątków należących do ponad 125 osób, które zostały pochowane w masowym grobie w północnej części nekropolii. W miejscu, gdzie spodziewano się znaleźć kości należące do żołnierzy, znajdowały się także szkielety kobiet i dzieci. Były to ofiary nie tylko krótkotrwałych walk o Gniezno czy zmarli w lazaretach, ale także ofiary egzekucji, dokonywanych na niemieckich, cywilnych mieszkańcach Grodu Lecha przez czerwonoarmistów.

Po II wojnie światowej na cmentarzu odbywały się jeszcze sporadycznie pogrzeby gnieźnian, osób wyznania ewangelickiego. Ostatecznie nekropolię zamknięto, a w kilka lat zarosła na tyle iż stała się miejscem odosobnionym pośrodku budującego się nowego osiedla Tysiąclecia. Na początku lat 60. zadecydowano o uporządkowaniu terenu i przeznaczeniu go na park - rozebrano kaplicę, rozbito nagrobki (często wykorzystując je jako materiał budowlany) zniwelowano teren, dokonano nasadzeń i urządzono małą architekturę. Ekshumacji dokonano jedynie w pojedynczych przypadkach, jeśli zgłosiły się rodziny. O dawnym przeznaczeniu tego miejsca przez lata przypominał zachowany układ alejek oraz wystające gdzieniegdzie fragmenty grobów. 

1Gnieźnianina żywot codzienny, E. Scholtz i M. Szczepaniak

14 komentarzy

  • Link do komentarza Wróżka zębuszka czwartek, 11 października 2018 07:55 napisane przez Wróżka zębuszka

    Ile było złotych zębów?

  • Link do komentarza wilk czwartek, 11 października 2018 01:25 napisane przez wilk

    Pikuś-- masz rację,płyty nagrobne były nawet tutaj od strony szkoły 9 ,bo wiele razy gdy graliśmy w nogę,na szkolnym boisku i piła wyleciała za bramę i płot,to szukaliśmy jej przy....krzakach i rozwalonych nagrobkach albo czasem w pobliskim stawku,przy którym jeszcze pamiętam stał stary wiatrak,od strony przedszkola ,oczywiście ozdobny. W stawku tym nawet dziadki i dziatwa łowili,nieraz ryby,z resztą ja sam także.........
    Komuna to jednak to był system bez poczucia jakiejkolwiek przyzwoitości i takiego ludzkiego odruchu,bo w takim miejscu ,bez ekshumacji,zaplanować PARK dla dzieci i młodzieży, wybudować szkołę,na cmentarzu,do niedawna jeszcze używanym ????

  • Link do komentarza Pikuś wtorek, 02 października 2018 18:13 napisane przez Pikuś

    Nienadaremnie mówiono o knajpie gdzie teraz jest Warka pod trupkami. Wszyscy wiedzieli, że tam był cmentarz i w latach jeszcze 80-tych były płyty nagrobków wśród zieleni od strony ul. Budowlanych.

  • Link do komentarza Biniu z Konikowa czwartek, 27 września 2018 22:11 napisane przez Biniu z Konikowa

    W latach pięćdziesiątych ubiegłego stulecia biegaliśmy z chłopakami z Libelta po tym cmentarzu. Znajdowała się tam kaplica bardzo poważnie zdewastowana. Było bardzo dużo nagrobków z czarnego granitu i marmuru, znajdowały się otwarte doły pełne czaszek i szkieletów ludzkich. Po prawej stronie od bramy głównej znajdowało się także kilka grobów żołnierzy radzieckich. W latach 1961-62 jako uczeń I LO uczestniczyłem w likwidacji betonowych obwódek grobowych, nie było już wówczas żadnego śladu po granitowych i marmurowych nagrobkach.

  • Link do komentarza mjj czwartek, 27 września 2018 11:19 napisane przez mjj

    Dla nikogo ze starszych gnieźnian nie jest żadna tajemnicę, że ten teren jest nadal usiany szczątkami zmarłych osób, niekoniecznie Niemców, ale wyznania ewangelickiego. Prawdę pisze redaktor, ze sporadycznie jeszcze po wojnie odbywały się tam pochówki i o ile mnie pamieć nie myli, to ostatnim pochówkiem był pogrzeb prof. Konstantego Gliszczyńskiego w 1963 roku, po czym po jakimś czasie zostały zwłoki ekshumowane na cmentarz św. Krzyża., a wdowa po nim wraz z córką Nelą wyprowadziły się do Gdyni. Chyba jeszcze ten grób na cmentarzu św. Krzyża jest zachowany. Może ktoś ze starszych gnieźnian pamięta tego profesora I liceum i jego pogrzeb? A co do pozostałości po cmentarzu, to jest bardziej, niż pewne, ze ziemia ta kryje nadal wiele zmarłych, bo nigdy nie dokonano ekshumacji wszystkich.
    Oddzielnym zagadnieniem niestety bolesnym jest zaniedbane podwórze po lewej stronie tych czerwonych budynków niegdyś należących do cmentarzy. Jest to kirkut, czyli dawny cmentarz żydowski, który powinien być jak najszybciej uporządkowany. Nie kwestionuję, że jest obecnie używany w celach nazwijmy to życiowych mieszkających tam mieszkańców, ale obrzydliwe szopki, czy garaże nie powinny tam mieć miejsca. Ten kawałek placu zasługuje także na szacunek i pamięć. Może wypowiedzą się w tej sprawie archeolodzy lub kronikarze czy regionaliści miasta Gniezna?

  • Link do komentarza a czwartek, 27 września 2018 08:53 napisane przez a

    miejsce w sam raz na cmentarz obiecywany przez kandydata z drużyną, tak na poważnie to kandydat niech się zastanowi nad tą rewitalizacją bo w takiej sytuacji jak powyżej , bez szczegółowych badań to może wyjść z tego tylko jakaś granda

  • Link do komentarza Gosia czwartek, 27 września 2018 07:52 napisane przez Gosia

    Z tymi ekshumacjami i badaniami to przesada - wszystkim wiadomo - a kto nie ten niech milczy z że w mieście chociażby wokół każdej świątyni były cmentarze np.ul.l. Św Wawrzyńca - widać to było podczas prac pod różną infrastrukturą miejską. ...

  • Link do komentarza Maciej środa, 26 września 2018 20:18 napisane przez Maciej

    Zgadzam się z Panem Tomaszem Tomkowiakiem. Na terenie parku muszą znajdować się groby. Należy także głębiej zająć się sprawą również od strony naukowej.

    Z poważaniem,
    Maciej Kędzierski
    Uniwersytet im. Adama Mickiewicza

  • Link do komentarza bzyk środa, 26 września 2018 18:32 napisane przez bzyk

    ,, Stary " cmentarz ewangelicki znajdował się przy ul. Sobieskiego , dzisiaj jest to część Parku Miejskiego. Wzdłuż murku znajdowały się grobowce murowane. Ciekawe czy z tego terenu dokonano ekshumacji spoczywających tam osób?

  • Link do komentarza D środa, 26 września 2018 16:26 napisane przez D

    Nie wiedziałem że czasem piłem sobie lane piwko przy muzyce na dawnym cmentarzu.Jak wiele rzeczy może mnie jeszcze zaskoczyć?

  • Link do komentarza z środa, 26 września 2018 14:26 napisane przez z

    Nie powinniśmy się dziwić, że znaleziono tam grób. Jak powszechnie wiadomo ten park to teren dawnego cmentarza ewangelickiego zwanego "Nowym". 25 stycznia 2018 roku w trakcie organizowanych przez Pana prof. Karwata "Konwersatoriów historycznych" prezentowany był plan rewitalizacji tego parku. Zadałem wówczas pytanie, czy pochowani na tym cmentarzu zostali ekshumowani. Pani z UM stwierdziła, że ekshumacje były prowadzone już wcześniej, nie udzielając jednoznacznej odpowiedzi.
    Warto zadać pytanie, czy tworzenie miejsca rozrywki w przestrzeni dawnego cmentarza, gdzie jeszcze znajdują się groby - nawet niewidoczne- jest, delikatnie mówiąc, stosowne?

    Rafał Jurke

  • Link do komentarza TT środa, 26 września 2018 13:33 napisane przez TT

    Informuję Pana Redaktora i Państwa, że z relacji uzyskanych od Gnieźnian mieszkających wówczas w okolicy ul. Trzemeszeńskiej, oraz pracowników usuwających nagrobki w latach 50/60, wzdłuż muru dawnego cmentarza od strony głównej ulicy, w czasie okupacji, chowano żołnierzy niemieckich i zasłużonych Niemców. Cały obszar jest pokryty pochówkami. Większość nie ekshumowano. Temat warty jest dalszych badań w archiwach niemieckich.
    W naszym regionie nie odnalazłem źródeł pisanych.
    Z poważaniem Tomasz Tomkowiak

  • Link do komentarza Marek Z. środa, 26 września 2018 09:57 napisane przez Marek Z.

    Takich trumien w tym parku jest jeszcze zapewne dużo więcej . Szczególnie w miejscach gdzie były murowane grobowce, Takie trumny z powodu braku dostępu atmosferycznego, wilgotnego powietrza powinny się jeszcze w tym " parku " zachować. A w pasie, wzdłuż płotu ceglanego, od strony ulicy Roosevelta, były same murowane grobowce ! . Wiem, bo jako dziecko wokół nich się bawiłem. Dlatego ten park powinien pozostać oazą spokoju dla tych , którzy tu jeszcze spoczywają. A budowanie baru - restauracji , a potem baru piwnego na tym cmentarzu za pozwoleniem poprzednich władz socjalistycznych około 1980 roku, było czymś haniebnym.

  • Link do komentarza micio środa, 26 września 2018 09:36 napisane przez micio

    Szkoda że nie można znaleźć żadnych zdjęć w internecie dokumentujących jak wyglądał cmentarz zaraz po wojnie przed powstaniem parku na jego miejscu

Skomentuj

W związku z dbałością o poziom komentarzy, prowadzona jest ich moderacja. Wpisy wulgarne, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane CAPS LOCKIEM), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji. Ponadto prosimy nie umieszczać wklejonych obszernych tekstów, pochodzących z innych stron, do których to treści komentujący nie posiadają praw autorskich. Ponadto nie są dopuszczane komentarze zawierające linki do serwisów, prowadzonych przez wydawców innych lokalnych portali.

Ostatnio dodane