poniedziałek, 16 lipca 2018 16:00

Już 50 kolejnych poszkodowanych. Są zarzuty oszustwa

 
Już 50 kolejnych poszkodowanych. Są zarzuty oszustwa fot. Rafał Wichniewicz

Póki co straty wynoszą ponad 700 tysięcy złotych, ale mogą urosnąć do kilku milionów. Prokuratura Rejonowa w Gnieźnie przedstawiła zarzuty mężczyźnie, który jest właścicielem firmy handlującej materiałami budowlanymi. Drugi nie stawił się na wezwanie.

Po niespełna roku powracamy do tematu przedsiębiorców, którzy od dwóch lat czekają na zwrot pieniędzy lub towaru od jednej z gnieźnieńskich firm. Właściwie to nie jednej, ale dwóch, bowiem choć każda z nich ma inną nazwę, innego właściciela (teoretycznie), to jednak wszystkie miały siedzibę w tym samym miejscu i przy tych samych biurkach. W toku rozwoju sprawy, w tle pojawiła się jeszcze trzecia, "rodzinna" firma. 

O procederze poinformowaliśmy w kwietniu 2016 roku, kiedy to kilku przedsiębiorców postanowiło nagłośnić sprawę rodziny z Gniezna, handlującej materiałami budowlanymi oraz realizującej różne inwestycje. Problem jest dość  zawiły, gdyż właścicielem firmy Y jest Tadeusz Z., ale część udziałów w tym zakładzie ma firma X, którą prowadzi jego ojciec Tomasz Z. Pozostałą część udziałów ma firma W, której właścicielką jest Magda Z., matka Tadeusza Z. (dane właścicieli oraz nazwy firm zmienione). Wszystko zaczęło się w 2015 roku, kiedy to firma Y zaczęła przyjmować zamówienia na towary, które dostarczone były z opóźnieniem, czasem w niewielkiej ilości, a w wielu przypadkach nie dotarły do klientów. Pierwsi poszkodowani złożyli zawiadomienie do prokuratury w pierwszych miesiącach 2016 roku.

W sierpniu ubiegłego roku, kilku poszkodowanych zdecydowało się na publiczne stwierdzenie o opieszałości Prokuratury Rejonowej w Gnieźnie. W odpowiedzi przekazano nam iż z uwagi na obszerność dokumentacji, konieczne było powołanie biegłych, którzy podjęliby się analizy kilkudziesięciu segregatorów z dokumentacją, zabezpieczonych z ww. firm. Zainteresowani złożyli nawet pismo do Ministerstwa Sprawiedliwości w tej sprawie, gdyż ich zdaniem całość postępowania trwała zbyt długo. Teraz nastąpił przełom.

Zarzuty

W miniony piątek w Prokuraturze Rejonowej odbyło się przesłuchanie Tomasza Z., właściciela firmy X, działającej na rynku budowlanym od ponad 20 lat. Jego syn, teoretycznie właściciel firmy Y Tadeusz Z. nie stawił się o wskazanej godzinie, dostarczając zwolnienie lekarskie. Co ostatecznie zarzuca prokuratura? - Jednemu z podejrzanych przedstawiono zarzut z artykułu 286 paragraf 1 Kodeksu Karnego, a więc przestępstwo oszustwa. Postępowanie będzie toczyło się nadal i jego celem będzie sprawdzenie opinii obrony podejrzanego, a także wykonanie czynności z udziałem pokrzywdzonych, którzy pojawili się na ostatnim etapie postępowania - przekazała prok. Małgorzata Rezulak-Kustosz z Prokuratury Rejonowej w Gnieźnie. Obecnie przedstawione zarzuty dotyczą dziewięciu pokrzywdzonych, a suma szkód wyrządzonych tej grupie wynosi ponad 700 tysięcy złotych. Ta kwota może się jeszcze wielokrotnie zwiększyć: - Zostały już zlecone czynności wobec pokrzywdzonych, którzy pojawili się w ostatnich miesiącach. Jest to grupa ponad 50 osób, także to postępowanie chociażby z tego względu, będzie się jeszcze toczyć - dodała prokurator. Nie przekazała jednak, czy Tomasz Z. przyznał się do zarzucanych mu czynów.

Spośród całej, sporej już grupy poszkodowanych, spotkaliśmy się z Maciejem Chosińskim i Jerzym Jatczakiem, którzy należą do grona osób, które to jako pierwsze postanowiły nagłość całą sprawę dwa lata temu. Nie ukrywają, że cieszy ich fakt, że całość ruszyła do przodu: - Sprawa zaczyna nabierać tempa, ale to wszystko idzie powoli. Myślimy, że potrwa to jeszcze sporo czasu, gdyż będzie utrudnianie śledztwa w ten sposób iż druga osoba będzie kombinować na różne sposoby, co widać po tym iż syn nie stawił się na pierwsze spotkanie w prokuraturze - przyznał Jerzy Jatczak, któremu rodzina Z. jest winna 90 tysięcy złotych. Jak stwierdził, w trakcie przesłuchania Tomasz Z. miał odmawiać odpowiedzi na pytania, ale sam siebie przedstawił jako... poszkodowanego w całej sprawie: - O wszystkim, jako właściciel obu firm, które miały siedzibę w jednym miejscu, dobrze wiedział. On udawał iż nie wie, co się działo w jego firmie i wszystkie sprawy kierował do pracowników i że to oni wykonywali wszystkie czynności - mówił poszkodowany. Jak dodał, zawsze kiedy kupował u rodziny Z., to nigdy nie wiedział u kogo kupuje - firmy X czy Y: - Biurka nie były opisane, towar na placu i magazyny nie były opisane i towar też nie był opisany, od kogo przychodzi (...). To wszystko było z góry ukartowane, bo z mojego punktu widzenia i materiałów zebranych w śledztwie, jednoznacznie mogę stwierdzić iż firma Y była po to przygotowana, żeby pewnego dnia ogłosić upadłość i skasować w ten sposób pieniądze mówiąc, że z tak niskim wkładem nie oddadzą pieniędzy - stwierdził Jerzy Jatczak.

Słowa te potwierdza drugi z poszkodowanych, Maciej Chosiński, który stracił 150 tysięcy złotych: - Pewne czynności uprawdopodobniają to iż to było celowe działanie, gdyż mamy do czynienia z tą triadą, a więc firmą na matkę, firma na ojca i spółka tych trzech osób. Okazuje się iż ta spółka nie ma żadnego majątku, prezes nie ma nic, domu, samochodu itd. co by można było zająć. Krótko mówiąc, wyprowadzano pieniądze i dokonywano tych działań na bazie tej firmy, która nie posiadała nic. Pozostałe dwie firmy działają nadal - przyznał. Prawnicy poszkodowanych szacują, że suma strat kolejnych zgłaszających się w tej sprawie, może wynieść nawet 3 miliony złotych.

Pan w kapeluszu

To nie koniec ciekawych informacji w powyższej sprawie: - Wreszcie udało się z tym ruszyć i postawić zarzuty, bo to ostatnia chwila na to. Zauważyliśmy takie ruchy po stronie ojca, że zaczęło się wyzbywanie majątku, który jest sprzedawany. Do dzisiaj wiszą informacje o sprzedaży na nieruchomościach prywatnych, jak i związanych z działalnością gospodarczą - przekazał Maciej Chosiński. Jak się też okazuje, Tomasz Z. pod koniec 2017 roku , wraz z dwiema innymi osobami, założył w Gdyni spółkę zajmującą się m.in. zbieraniem, przetwarzaniem, obróbką i usuwaniem odpadów niebezpiecznych. Co ciekawe, według danych zawartych w Polskiej Klasyfikacji Działalności, firma X, należąca do Tomasza Z., także ma taką działalność wpisaną do swojego statusu - od 2015 roku. Trudno jednak znaleźć jakiekolwiek informacje na temat tej spółki i nie widnieje także jako uczestnik w jakichkolwiek przetargach.

Jarosław Jatczak przyznaje iż znał firmę X od lat, a także jej właściciela i przez ten cały czas brał ją jako rzetelną i uczciwą, nie mając powodów do jakiegokolwiek zarzutu. To, co się stało potem, sprawiło iż zupełnie zmienił zdanie: - Wszystko tu szło w celu uzyskania jak największej ilości pieniędzy, wyłudzenia ich jak najwięcej w perfidny sposób i podstępem, obiecując rabaty czy tak jak mi, załatwiając fachowców, chwaląc się kontaktami. Zaufałem w swojej naiwności, bo sądziłem iż skoro firma ta jest koło mojej posesji i istnieje od tylu lat, to uważałem iż powinna być w porządku. Przedsiębiorca wyraża jednak żal iż mimo, że Prokuratura Rejonowa wiedziała o fakcie, że kolejne osoby są oszukiwane, nie podjęto żadnej interwencji w tej sprawie i firma nadal działa - w efekcie zgłaszają się następni poszkodowani.

- Syn, jak i ojciec, nie ukrywają się. Syn jednak, kiedy mnie widzi jadąc w samochodzie, to najchętniej wszedłby pod kierownicę i się schował, bo widać iż widocznie musi to mieć na sumieniu - stwierdził Jarosław Jatczak. Maciej Chosiński o Tomaszu Z. dodał: - Pan w kapeluszu zachowuje się bardzo buńczucznie, jeździł do niedawna bardzo luksusowym samochodem, jakich w Gnieźnie można policzyć na palcach jednej ręki. Bardzo widać po nim iż ta sprawa jest poza nim - stwierdził i dalej dodał: - Człowiek czuje frustrację, kiedy się widzi takie osoby wciąż na wolności, bo to z jednej strony podkopuje wiarę w system wymiaru sprawiedliwości w Polsce, ale myślę iż  to co się dzieje w tej chwili w tej sprawie, daje jakąś nadzieję.

Co dalej?

Poszkodowani liczą się z tym, że na jakikolwiek finał tej sprawy przyjdzie im jeszcze bardzo długo poczekać. Nie chcą jednak odpuścić, gdyż straty poniesione z tego tytułu przez firmy, były bardzo mocno odczuwalne. Obecnie czekają na to, co się stanie z synem Tomasza Z., który nie stawił się na przesłuchanie. 

Jak to wygląda po stronie Prokuratury Rejonowej? - Trudno powiedzieć, jaki będzie dalszy przebieg, gdyż nie wykluczamy żadnej ewentualności, także związanej z powołaniem kolejnego biegłego. W sprawie uczestniczą pełnomocnicy pokrzywdzonych, którzy mogą składać kolejne wnioski dowodowe i nie wykluczam, że będziemy musieli je uwzględnić. Być może pojawi się obrońca i jego czynny udział także nie jest wykluczony. Te wszystkie kwestie mogą powodować, że postępowanie będzie jeszcze jakiś czas trwało i trudno podawać tu jakiś konkretny termin. To jest sprawa dynamiczna i rozwojowa. Mam świadomość iż ona trwa, ale niestety, co podkreślę po raz kolejny, w sprawach gospodarczych postępowania toczą się w sposób długotrwały. 

Za zarzut oszustwa z artykułu 286 paragraf 1 KK, grozić może kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.

16 komentarzy

  • Link do komentarza Jam_Jest niedziela, 05 sierpnia 2018 20:15 napisane przez Jam_Jest

    Do:ojciec z Dalek:
    *********************
    ...czyli według pańskiego myślenia, jak pis obejmie władzę w Gnieźnie, to wszelkie nieprawości takie jak złodziejstwo, oszustwo, przekręty na setki tyś zł znikną? Hahahahaha, nic bardziej wesołego dzisiaj nie przeczytałem, natomiast pański wpis wywołał we mnie ironiczny uśmiech . No zobaczymy....

  • Link do komentarza salowa niedziela, 05 sierpnia 2018 09:30 napisane przez salowa

    Państwo teoretyczne ma się w Gnieźnie BARDZO DOBRZE! Po ostatnich samorządowych wyborach widać było przemarsz wręcz urzędników starostwa do miejskiego ratusza i spółek miejskich.... starostwo zresztą też nie dokonało uczciwych porządków - widać to po szpitalu w szczególności gdzie wciąż te same chore układy i lepiej wcale nie jest .. .

  • Link do komentarza ojciec  z  Dalek sobota, 04 sierpnia 2018 10:51 napisane przez ojciec z Dalek

    W Gnieźnie PiS JESZCZE NIE RZĄDZI !!. I to jest chyba, przyczyna tego całego zła, jakie w Gnieźnie jeszcze się dzieje. I dalej puszcza się "płazem" wszelkie winy , oszustwa, przekręty, kradzieże, czy jazdę po pijaku panów bonzów gnieźnieńskich !!.

  • Link do komentarza Lonia sobota, 04 sierpnia 2018 09:04 napisane przez Lonia

    Wy myslicie, ze te wille w Cielimowie, Mnichowie czy luksusowe auta to z uczciwej pracy? Panstwo teoretyczne pelo istnieje nadal, bo pis zamiast sie powaznie zajac przekretami tylko je pokazuje.

  • Link do komentarza Gnieznianin poniedziałek, 23 lipca 2018 09:30 napisane przez Gnieznianin

    Czy ktoś może powiedzieć o jaką hurtownie chodzi ? Po co następne osoby mają być oszukane

  • Link do komentarza Abc środa, 18 lipca 2018 19:48 napisane przez Abc

    Jak to się mówi " JAK KRAŚĆ TO MILIONY, bo i tak się idzie siedzieć za drobne".

  • Link do komentarza Bart środa, 18 lipca 2018 06:29 napisane przez Bart

    8 lat pudła za taki przekręt? Trochę mało...

  • Link do komentarza denaturat wtorek, 17 lipca 2018 20:22 napisane przez denaturat

    Tak, to firma przy drodze na Toruń-omijać szerokim łukiem.

  • Link do komentarza Jam_Jest wtorek, 17 lipca 2018 11:09 napisane przez Jam_Jest

    Ad:oburzony:
    ***************
    Nie ma co szukać sprawiedliwości w tym kraju, gdzie sam Prezydent tego kraju, ułaskawia przestępców. Pomału stajemy się państwem bezprawia i złodziejskiej korupcji. Wszyscy oszukani w tej całej aferze i tak swoich pieniędzy nie odzyskają, to takie gnieźnieńskie AG.

  • Link do komentarza oburzony wtorek, 17 lipca 2018 09:32 napisane przez oburzony

    To najlepszy dowód, że polskie instytucje stojące na straży przestrzegania prawa pracują na korzyść przestępców. Takich oszustów powinno już dawno zamknąć w więzieniu, by dalej nie oszukiwali, majątek powinien być skonfiskowany, a sprawa powinna się dawno zakonczyć. Przez oszustów plajtują oszukani, a prawo patyczkuje się i bardziej liczy z cwaniakami, a nie bierze w obronę poszkodowanych. Ten artykuł należy zadedykować tym ciotkom i ich towarzyszom spod sądu, co palili znicze. Szkoda, że poszkodowani tam nie stanęli naprzeciw tych obronców nadzwyczajnej kasty.

  • Link do komentarza Judyta poniedziałek, 16 lipca 2018 22:56 napisane przez Judyta

    Chcieli się dorobić na krzywdzie ludzi.
    Nie należy czynić zła, ono wraca ze zdwojoną
    siłą. Mam nadzieję, że sprawiedliwość
    Zwycięży .

  • Link do komentarza Dario poniedziałek, 16 lipca 2018 22:13 napisane przez Dario

    "Prokuratura Rejonowa wiedziała o fakcie, że kolejne osoby są oszukiwane, nie podjęto żadnej interwencji w tej sprawie i firma nadal działa - w efekcie zgłaszają się następni poszkodowani. " proponuję sprawę nagłośnić w TVN UWAGA , przyjadą i zrobią co trzeba.

  • Link do komentarza Rowerzysta poniedziałek, 16 lipca 2018 21:30 napisane przez Rowerzysta

    Moze ktos napisac czy ta firma ktora miesci sie przy drodze na Torun? Do dzis nie wiem o jaka chodzi.

  • Link do komentarza słuchacz poniedziałek, 16 lipca 2018 20:57 napisane przez słuchacz

    A ta firma jak gdyby nigdy nic ogłasza się i reklamuje w radio. Czegoś tu nie rozumiem.

  • Link do komentarza micio poniedziałek, 16 lipca 2018 19:43 napisane przez micio

    To taka tajemnica jaka firma ma problem z prawem?

  • Link do komentarza robol poniedziałek, 16 lipca 2018 16:28 napisane przez robol

    jak to miasto ma się rozwijać gospodarczo jak tu jakieś przekręty i przedtem ta firma co była konferencja byłego senatora i miało być 300 miejsc pracy , i co , no nic tylko kicha. Co tam słychać z tą firmą od 300 miejsc pracy ?

Skomentuj

W związku z dbałością o poziom komentarzy, prowadzona jest ich moderacja. Wpisy wulgarne, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane CAPS LOCKIEM), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji. Ponadto prosimy nie umieszczać wklejonych obszernych tekstów, pochodzących z innych stron, do których to treści komentujący nie posiadają praw autorskich. Ponadto nie są dopuszczane komentarze zawierające linki do serwisów, prowadzonych przez wydawców innych lokalnych portali.

Ostatnio dodane