Jesteś tutaj:Kultura Od pierwszej, do ostatniej kreski - wystawa prac Artura Świtalskiego
sobota, 10 lutego 2018 11:10

Od pierwszej, do ostatniej kreski - wystawa prac Artura Świtalskiego

 
Od pierwszej, do ostatniej kreski - wystawa prac Artura Świtalskiego fot. Rafał Wichniewicz

W ramach cyklu "Artyści poszczególnie", w Czytelni na piętrze przy I LO otwarto wystawę prac gnieźnianina, grafika i wykładowcy Artura Świtalskiego.

Wernisaż odbył się w piątkowe popołudnie 9 lutego, a na spotkaniu pojawiło się wielu znajomych artysty, a także zainteresowanych jego twórczością.

- Humanista, artysta, nauczyciel i wykładowca akademicki na Zachodniopomorskim Uniwersytecie Technologicznym oraz był pracownikiem naukowym na Uniwersytecie Artystycznym w Poznaniu. Jest człowiekiem wielu pasji, wielu urzeczeń, realizujący się na wielu różnych płaszczyznach, od grafiki poprzez rzeźbę, ale również działający w reklamie i wzornictwie przemysłowym - mówiła Irmina Kosmala, która przedstawiła tym samym bohatera całego spotkania oraz powitała obecnych na wernisażu gości. Wkrótce po tym odbyła się prezentacja krótkiego filmu o twórcy pt. "Pasja tworzenia", stworzonego przez uczniów warsztatów dziennikarskich, odbywających się w Czytelni na piętrze - Amadeusza Kaniastego, Marcela Sobeckiego i Macieja Stefańskiego.

"Artyści poszczególnie", w ramach to którego cyklu odbywała się wystawa, jest pomysłem na zaprezentowanie twórczości gnieźnian. Często takiej, o której wie tylko grono znajomych, a która zasługuje na uwagę szerszego grona.

- Na wystawie można zobaczyć szkice do szkiców, wykonane techniką pisaka, trochę trudna tak jak akwarele, albo nawet jak gwasz, gdyż używam też białego pisaka. Jest tu odpowiedzialność za każdą plamę, każdą kreskę i tego nie da się już wymazać. To nie jest ołówek, który można gumką usunąć. Tu każda kreska pozostaje i właśnie to mnie najbardziej bawi. Zawsze, gdy kogoś przygotowuję rysunkowo, proszę by nie używać gumki, aby te wszystkie powstałe linie zostały do końca, by mówiły o budowaniu formy od pierwszej do ostatniej kreski. Aby odbiorca zdecydował, patrząc na tę formę, która kreska jest tą właściwą - mówił Artur Świtalski, który następnie oprowadził wszystkich zgromadzonych po wystawie, opowiadając o tym, jak i gdzie powstawały poszczególne prace.

Skomentuj

W związku z dbałością o poziom komentarzy, prowadzona jest ich moderacja. Wpisy wulgarne, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane CAPS LOCKIEM), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Ostatnio dodane