poniedziałek, 02 lipca 2018 08:06

Kto to jeszczy pamiynta?

  Maria Ciążyńska

Lofrować po mieście nie mom czasu, ale często jeżdżam autobusem. Przystanek na Chrobrygo jest kole Chinola. Wew oknach pełno lompów i różnych dynksów, żeby sie fest oblec i obuć. Ale mi tyn skład nie pasuje!

Zawsze tam był kintop. Nazywoł sie „Polonia”.  Wiara chodziła na fylmy, bo to była okazja, żeby zobaczyć coś z tegu zgniłygu kapitalizmu: a to jakiś western z Kyrkiem Dugasem, a to jakomsiś komedie prosto zez Francji. Zaro sie humor wiarze poprawioł, jak sie można było pokielczyć i zapómnieć, że naobkoło tak jakoś szaro. Owszem, nie powiym, bo i lecioł tyż „Lenin wew Polsce”.  Szlim ze szkołom, żeby zrobić tłumy. Kto przy zdrowym deklu polazłby oglundać? Nie przecze, grało tam fajne dziywcze, tako poczontkująco aktoreczka, p. Ilonka i óna była jedynącom atrakcjom – trzebno dodać – przyzwoitom. Wew wogle nic z tych rzeczy!

Ździebko dali, przy ul. Walki Młodych (dzisiaj Jana Pawła II) był jeszcze jedyn kintop – „Piast”. Mioł twarde stołki do siedzynia, jak selera, ale co tam!

Óni organizowali wystympy piosynkarzy. I to nie jakieś tam fiu-bździu, ino takie „ą, ę”. Normalnie pamiętom jedyn koncert z gwiazdami rychtyk nr 1! 

Bylam wtedy małom pyrdom. Famuła mnie zabrała, nie mieli co zez mnom zrobić, zostawić w chacie bojeli sie. 
Do dziś mom wew ślypiach i klapiokach te śpiwy i dychtowne lompy artystów. Wej! Violetka Vilas, Karin Stanek, Kacha Sobczyk, Kacha Bovery, Czerwóno - Czarni w czornych porach i czerwonych jaczkach! Leciały same szlagiery, np. „Pod papugami” – choć wtedy  nie było Czecha Niemena. Wiara zachwycono, rozerwano, rozkielczono!

Jo wew lani ale se wlywałam, co to jo nie widziałam. Za to krótko potym przyjachoł taki wycowny makaroniarz Marino Marini („Nie dudlej, kiedy odjade…”).

Nie wiym, co tym moim odbiło, nie wziyni mnie! No i tej, nazajutrz jedyn kompel pado, że był zez famułom a jo myślałam, że dostane dylerii. Do dziś ni mogę im zapomnąć, jak mnie wystawili do wiatru.

Żeby dzisiej była tako muzyka, to jo bym poleciała na kożdy jedyn wystymp! Bo to dziś muzyka tako, jakby się psy żarły, a wygląd artystów taki, jakby ich te psy dopadły, pojapały im lompy i wytośtały za kłaki!

11 komentarzy

  • Link do komentarza Emigrant piątek, 06 lipca 2018 15:36 napisane przez Emigrant

    A pamiyntota Wiarusa na Warszaski? Niezlo herberga to byla. Roz kumpla stary nos tam poslol z flaszka po mlyku abym mu piwa kupili. Dym z cmikow bol taki, ze nic na slypia nie widzielim. Gniyzno, moje kochane Gniyzno jak jo za Tobom tynsknie!!

  • Link do komentarza mjj piątek, 06 lipca 2018 00:29 napisane przez mjj

    @ kibolo - trochę jednak pana pamięć już zawodzi. Żadnego MOKu w Europejskiej nie było. A w powojennych latach pięćdziesiątych była to sala z estradą, na której odbywały się co miesiąc koncerty symfoniczne (!!!) z udziałem słynnego Jerzego Młodziejowskiego. W ogóle to był niezwykły człowiek i warto by go przypomnieć na łamach tego portalu. Na te koncerty przychodzili gnieźnianie, ale przede wszystkim obecność obowiązkowa była wszystkich uczniów szkoły muzycznej. W tych koncertach brali udział słynni artyści Na deskach tej estrady odbywały się także koncerty uczniów szkoły muzycznej,drukowane były programy takich popisów, pamiętam także organizowane konkursy np. wiedzy o Chopinie. Ogólnie w tamtych latach władze podchodziły do spraw związanych z kulturą bardzo poważnie. Tutaj koncertowała m.in. Barbara Hesse-Bukowska, Gertruda Konatkowska i wiele innych, znanych wirtuozów. W tamtych czasach Gniezno czuło, ze posiada szkołę muzyczną. Niestety dzisiaj oprócz jakiegoś jednego czy dwóch koncertów w katedrze, jak by jej nie było.

  • Link do komentarza kibolo środa, 04 lipca 2018 12:04 napisane przez kibolo

    Ano sie pamjynto,pamjynto.Każdy trochę inaczej.Kino "Polonia" do którego wszyscy chodzili bardzo mile się wspomina.Przeważała produkcja radziecka ale nie tylko wojenna.Wspaniałe bajki na porankach o jakich dzisiejsze dzieci mogą tylko pomarzyć.Zgniły zachód przedstawiał też i porno.Bo tak określano film "Paryżanka" na którym Bardotka pokazała gołe plecy. Qczywiście dozwolone od lat osiemnastu.Ale jakoś na litość brało się "Maślone",taką ksywę miał bileter i wpuścił. Na polskie filmy z Kowalską,grającą bardzo często panie lekko się prowadzące, chodzili ciekawscy. Kiedy wchodziła na taboret to niektórzy w kinie nachlali się aby zobaczyć coś więcej.Co do zespołów muzycznych to wszystko dzięki rocznicy 1000 lecia chrztu Polski.W kinie POCISK wystąpili NIEBIESKO CZARNI w składzie z 1966.Co ja pamiętam to był Janusz Popławski,była Ada Rusowicz no i oczywiście Michaj Burano który śpiewał "...bo kocham Lucije a una mi ni,dlaćego ja tak cierpie wytumaćcie wi to mi".Nie da się zapomnieć.I wtedy w Gnieźnie można było słuchać znakomitości polskiej piosenki i zespoły ragtaime bandy.Grały w Garbarni i w obecnej restauracji "Europejska" gdzie mieścił się MOK.Nie było wejścia od ulicy.Wchodziło się w bramę i w prawo po schodach.Sala widowiskowa zamknięta a w reszcie pomieszczeń co sobota znakomite FIVE przy fantastycznie grających KOLIBRACH.Janusz C.-klarnet,Jerzy Ch.-perkusja,Jacek J.-gitara,Jerzy S.-kontrabas,Waldek W.-akordeon.A kiedy otworzyli salę widowiskową to dla takich tuzów Halina Frąckowiak,Klaudiusz Maga z zespołem,Elizabeth Charles śpiewającą Sing,Sing,Sing i Ty masz w sobie coś oraz Katarzyną Bowery której wykonanie Ave Maria no more brzmi do dzisiaj w uszach przy akompaniamencie ragtime band.Co za czasy zgniła komuna nam fundowała.Dziękuję.

  • Link do komentarza Jam_Jest środa, 04 lipca 2018 06:53 napisane przez Jam_Jest

    W niektórych z zamieszczonych wpisach, można dostrzec t/z gwarę śląską , co prawdę powiedziawszy, nijak się ona ma do gwary poznańskich pyr - jak na nas Wielkopolan mówiono. Mimo wszystko, bardzo fajnie jest powspominać minione czasy, i udać się w nostalgiczną podróż minionych lat.

  • Link do komentarza prosport wtorek, 03 lipca 2018 19:18 napisane przez prosport

    He, dobrze godosz jedyn z drugim. Zaś jakie miejsce by się zdało co by gadać po naszymu.

  • Link do komentarza senior wtorek, 03 lipca 2018 16:22 napisane przez senior

    S tego, co ja pamintom, to kino raz nazywalo sie Pocisk, a zaś Piast. Ale i tak było po jednych piniondzach, te same twarde krzesła, co skrzeczały przy byle ruszeniu. No, ale wiara lazła do kina, bo w moich młodych czasach telewizji nie było. I tyż sie żyło!

  • Link do komentarza smok wtorek, 03 lipca 2018 15:54 napisane przez smok

    a1rh-, to było kino piast, a pocisk to było chyba tylko potoczne określenie bo tam wojsko często chodziło. tak mi się zdaje

  • Link do komentarza a1rh- wtorek, 03 lipca 2018 13:59 napisane przez a1rh-

    Nie wim, czy pani Maria sie nie pomyliła, bo mi sie zdaje, że na Walki Młodych, to było kino "Pocisk", jednak może to mi pod deklem już coś szwnkuje i zaczynom mylić miasta. W Gniźnie było tyż trzecie kino na Warszawski, co nazywalo sie "Lech". Jak byłym żgajkim, to lubiołym kupować flepy na balkunie i siodać w ostatni rzyndzie ze swoją siksom. Co my tam robili - pisoł nie byde, ale jak jom złapołym za rynke, to już mi serducho w klocie grzmociło; to dopiro było szczynście. Kole tygo kina była kawiarnia "Kolorowo", a w ni grająco szafa; chodziło tam pół młody wiary z Gnizna. Na drugi strunie był klub zakładowy. Grali w nim rożne chłopoki i różne zespoły. Niektóre nazwiska pamintom, ale nie byde tu pisoł, bo tajymnica danych osobowych, któro staje sie w dzisiejszych czasach coroz winkszą gupiznom. Bawili my sie tam fajnie, choć krótko; czasym w pińciu wypiło sie jakigoś jabola, ale dragów i inszej trawy, a w szczególności dopalaczy nie było. Bawić sie umielim wesoło, ale z umiarym.

  • Link do komentarza Bartek wtorek, 03 lipca 2018 08:58 napisane przez Bartek

    Fajne. Nie ma jak to gwara . Ehhh... chciałoby się wrócić w takie czasy... :-) Proszę o więcej takich artykułów...

  • Link do komentarza ZośkaD wtorek, 03 lipca 2018 08:28 napisane przez ZośkaD

    Podobają mi się te gwarowe artykuły. Czekam na kolejne.

    Co to są; klapioki? uszy?

  • Link do komentarza senior poniedziałek, 02 lipca 2018 10:02 napisane przez senior

    Trzeba czytać głośno, żeby zrozumieć! Ake ogólnie fajnie jest!

Skomentuj

W związku z dbałością o poziom komentarzy, prowadzona jest ich moderacja. Wpisy wulgarne, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane CAPS LOCKIEM), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji. Ponadto prosimy nie umieszczać wklejonych obszernych tekstów, pochodzących z innych stron, do których to treści komentujący nie posiadają praw autorskich. Ponadto nie są dopuszczane komentarze zawierające linki do serwisów, prowadzonych przez wydawców innych lokalnych portali.

Ostatnio dodane