Jesteś tutaj:Blogi Kryzys w Kościele cz. 2
czwartek, 27 lipca 2017 11:29

Kryzys w Kościele cz. 2

  Dobra Dusza

 „[Kościół], którego życie oddala się wyraźnie od Wydarzenia Kalwarii; który zmniejsza swoje wymagania i nie rozwiązuje już problemów zgodnie z wolą Boga, lecz zgodnie z naturalnymi możliwościami człowieka; w którym Credo staje się elastyczne, a moralność relatywistyczna; Kościół na papierze, a bez Tablic Dziesięciorga Przykazań; Kościół, który zamyka oczy na widok grzechu, a za wadę ma bycie tradycyjnym, zacofanym, nienowoczesnym” powoli gaśnie.

Czy tak zaczyna wyglądać nasz Kościół? Czy współczesny Kościół zmniejsza swoje wymagania wobec siebie i wobec poszukujących natchnienia wiernych? Czy kogokolwiek jeszcze obchodzi wola Boga, czy może liczy się tylko ludzkie pragnienie? Może dominacja ludzkiej zachłanności to prognoza nadchodzącego dramatu Kościoła katolickiego, który nie radzi sobie z wątpliwościami niezdecydowanych i zagubionych owiec.

No tak, świat wypełniają ustępliwe reguły, które dla wielu stają się drogowskazem dla ich moralności. I niestety istnieje wiele przykładów, kiedy Kościół nie reaguje na widok błędów, czy grzechów które stają się codziennością. W pozie bezradności ponosi kolejne porażki, akceptując pojawiające się nowoczesne idee kaleczące dotychczasową istotę religii. Próba stworzenia nowego kościoła: fajnego, nowoczesnego, dynamicznego jest błędnie rozumianą ewolucją Kościoła, której tak naprawdę Kościół nasz katolicki nie potrzebuje.

Kiedyś ów Kościół obejmował i przenikał świat w wielu dziedzinach życia społecznego. Stanowił zaczyn dla świata. Zarzucana Jemu w pewnym momencie nieumiejętność dostosowania się do współczesnej cywilizacji i postępu jest rzekomym jego zacofaniem. Efektem owej inkryminacji jest jakość współczesnego Kościoła, którego oblicze rysuje się i w Polsce wprowadzanymi powoli chronicznymi zmianami, rozciągającymi się przez dziesiątki lat. Rozprężenie w Kościele mające swój początek w latach 70-tych XX-ego wieku, wywołało wielkie zagubienie i oddalenie od prawdy Bożej, wywołując nie tylko konsternację, ale i wielki duchowy zawód. Wiele życiowych rozdziałów poddanych zostało manipulacji, a intelektualny i moralny relatywizm utopił wszystko, co tradycyjnie chrześcijańskie w tolerancyjnej degrengoladzie. I tak doczekaliśmy się XXI wieku, w którym klimat Kościoła katolickiego zostaje zagrożony i poddany wielkiej próbie. Polski Kościół w tej próbie nie jest odosobniony, a plan budowy „nowego Kościoła” zaczyna nabierać coraz wyraźniejszych rysów.

Niniejszy artykuł rozpoczynają słowa kard. Stefana Wyszyńskiego, prymasa Polski, który już w 1974 r., 6-ego kwietnia wyraził niepokój o przyszłość Kościoła katolickiego. Przywołuje do porządku i przypomina o istocie naszej wiary, której zagraża nachalność współczesnej nowej koncepcji ekumenizmu. Nowe pojmowanie jedności chrześcijaństwa jest faktem, w którym absolutnie nie chodzi o nawrócenie się na chrześcijaństwo. Pochylanie się, upodabnianie, dostosowywanie się do odłączonych braci Kościoła katolickiego świadczy albo o złej intencji albo o niewiedzy hierarchów katolickich. Wszelkie działania popierające opinie, że współczesny Kościół katolicki ma charakter zacofanej, nienowoczesnej i zbyt tradycyjnej instytucji zrywają z Kościołem piotrowym budując nową jakość kościoła, przekształcając tym samym duchowość człowieka w cywilizacyjny, świecki i niszczycielski neo-ekumenizm.

24 komentarzy

  • Link do komentarza gracz wtorek, 15 sierpnia 2017 10:54 napisane przez gracz

    jak głęboki mamy kryzys widać po reakcji hierarchów gnieźnieńskiego kościoła po nawałnicy z 11 sierpnia, że o proboszczach nie wspomnę - apel o pomoc materialną, bez dziękczynienia za ocalenie życia.... kiedy wspomniałam o tym jednemu z kapłanów usłyszałam ... przecież nikt nie zginął, teraz trzeba latać i naprawiać, widac materialne szkody, kasa na nie ważniejsze od ludzi, tylko co z tego, że ksiądz naprawi kościół jak będzie tam hulał wiatr.....

  • Link do komentarza Anubis wtorek, 08 sierpnia 2017 10:18 napisane przez Anubis

    99,9 % "katolików" stało się nimi w czasie, gdy byli oseskami, gdyby w ten sposób włączano ludzi do dowolnej organizacji, to tytułowy kryzys dotknąłby każdą z nich w równym stopniu.

  • Link do komentarza kibolo poniedziałek, 07 sierpnia 2017 20:53 napisane przez kibolo

    Dlaczego w krk ludzi jest coraz mniej?Bo nie ma powodu aby do krk chodzić.
    Młodzi ludzie są zainteresowani życiem doczesnym a nie tym,jak to,na co krk każe uważać,mianowicie na seks,używki,pieniądze,popularność,sukces czy niezależność.Do tego obecne wartości nie przystają do tych jakie proponuje religia.Nastała moda na nazywanie siebie katolikiem tylko dlatego by zaznaczyć że się jest Polakiem.Deklaracja ta jest jednocześnie znaczy że nie jestem żydem,prawosławnym Rosjaninem,protestanckim Niemcem.Nikt też nie umie pokazać religii w taki sposób aby do krk ludzi przyciągnąć,a w szczególności młodzież.Chcą słyszeć tylko same pochwały,że dobrze gra w piłkę,jest wykształcony,ładny,bogaty.A sama nauka religii jest inwestycją na starość,o co nie zabiegają bo starość im nie w głowie.Uważam,że wpływ na takie zachowania młodych ma system w którym krk nie ma nic do zaoferowania młodzieży,nie ma żadnej przebitki,jest nieskuteczny i nieopłacalny.
    Pozdrawiam serdecznie Sz.K.

  • Link do komentarza Jakub wtorek, 01 sierpnia 2017 09:52 napisane przez Jakub

    Ciekaw jestem, co forumowicze myślą na temat podziału diecezji na diecezyjki? Oprócz niesamowitych kosztów ( każda ma swoje urzędy ), także powstały nowe seminaria, w których kształci się po kilkunastu kleryków. To nie tylko nieekonomiczne, ale także nieefektywne. Można by to udowadniać licznymi przykładami. Jak wtedy mówiło się, ta zmiana miała zbliżyć biskupa do diecezjan. Nic bardziej mylnego. przepaść jaka była, taka jest. Majestat władzy nic się nie zmienił.

  • Link do komentarza pela wtorek, 01 sierpnia 2017 09:25 napisane przez pela

    Lady i tym podobne - żeby doszło do samooczyszczenia musi paść wszystko co w tej chwili jest i się odrodzić, niestety wtedy wielu zwątpi i odejdzie..... samooczyszczenie więc spowoduje jeszcze wiele strat, ale skoro wiara czyni cuda jest nadzieja....

  • Link do komentarza Anubis wtorek, 01 sierpnia 2017 09:00 napisane przez Anubis

    @ "Lady" Podziwiam Twój optymizm w kwestii powrotu "środowiska" do fundamentalnych zasad i norm postępowania, które ono głosi. Wierzyć można we wszystko - również w samoczyszczenie, bo wiara z samej definicji tego słowa, polega na wierze, a nie na odniesieniu do realiów tego świata, które - inaczej niż w przypadku wiary w sprawiedliwość po śmierci, weryfikuje się na bieżąco tu i teraz, a póki co, ja nie dostrzegam żadnych symptomów poprawy tej sytuacji. O, przepraszam. Papież Franciszek jest od tej zasady pozytywnym wyjątkiem, ale co z Ekscelencjami, Eminencjami i całą resztą tego żyjącego w prawdzie i ubóstwie towarzystwa którego same tytuły są zaprzeczeniem skromności Mistrza, którego ponoć oni naśladują. Samego dobra! Sz. K.

  • Link do komentarza Lady wtorek, 01 sierpnia 2017 00:08 napisane przez Lady

    Zobaczycie, dojdzie do samooczyszczenia się tego środowiska od samej góry do dołu.

  • Link do komentarza pytacz poniedziałek, 31 lipca 2017 18:09 napisane przez pytacz

    Koneserko z koncertów w katedrze, a jakie jest twoje zdanie na recitale podczas ślubów w kościołach?

  • Link do komentarza Internauta poniedziałek, 31 lipca 2017 11:04 napisane przez Internauta

    Niby śpiewa przy pulpicie ołtarzowym i mówi, że dziękuje Bogu, a odwrócona jest tyłem do tabarnakulum i śpiewa słuchaczom w kosciele, którzy ją nagradzają oklaskami. No to dla kogo śpiewa?

  • Link do komentarza bzzzzzzzzz poniedziałek, 31 lipca 2017 08:27 napisane przez bzzzzzzzzz

    Koncerty w katedrze? A to co? Posłuchajcie dopóki nie zdejmą w Youtube!
    https://www.youtube.com/watch?v=8Q_M5YdMZ_E

  • Link do komentarza witkowianin poniedziałek, 31 lipca 2017 07:54 napisane przez witkowianin

    Ad. Micio - w necie szaleje film, który pokazuje, jak w tym kościele na ślubie księżowskiej bratanicy panna młoda odwala recital śpiewaczy od ołtarza, a dogrywa jej orkiestra. Jakby nie było organów w kościele. To tak teraz ma wyglądać kościól, w którym centralnym ośrodkiem powinien być Najświętszy Sakrament?

  • Link do komentarza Micio niedziela, 30 lipca 2017 22:40 napisane przez Micio

    Niewłaściwy ksiądz na czele parafi potrafi wszystko popsuć... przykład?- niedaleko bo w witkowie-KS S. Goc... msze świecą pustkami, ludzie narzekają na niego, ale ma plecy i dalej jest "proboszczem". Może warto o tym osobny artykuł napisać, dlaczego żaden wikary nie chce z nim pracować....

  • Link do komentarza Ja_Jestem niedziela, 30 lipca 2017 11:33 napisane przez Ja_Jestem

    Kryzys kościoła, nie leży po stronie „wiernych” a po stronie kościoła. To sam kościół doprowadza do takiej sytuacji jak występowanie młodych kleryków i zdecydowanie odwracania się od kapłaństwa. Nie, nie ma to nic wspólnego z głęboką wiarą czy też powołaniem, wręcz przeciwnie. Przez wiele lat, można było zaobserwować szereg nieprawidłowości w kk. jak i w szeregach hierarchów kościelnych. Trzeba być chyba ślepym, by nie móc tego dostrzec. Finansowe rozpasanie, które powiększa majątek kk., jest na tyle duże, że nie pozwala nawet obliczyć majątku, jaki do tej pory posiada, kk. nie mówiąc, już o płaceniu podatków, zgodnie z ich obliczeniami. A co z nagminnie występującą pedofilią, czy ta sprawa też nie jest problemem, z jakim przyszło się zmierzyć kk.? Nawet wysoko postawieni hierarchowie kościoła byli w to zamieszani, co, czyżbyśmy zapomnieli już Dominikanę, Peca, Watykanu i wielu innych, no chyba nie?

  • Link do komentarza Anubis sobota, 29 lipca 2017 11:31 napisane przez Anubis

    Panie "senior" jeżeli Pan kwestionuje to, że ja odnoszę się do autentycznych zdarzeń i do tego nie rozumie Pan (bo tak pisze) najprostszych pojęć wyrażonych jasno przez autora komentarza, to proszę dać sobie spokój z komentowaniem czegokolwiek. Czy kwestionuje Pan to, że słowa o celibacie wypowiedział ksiądz? Nie ja. Czy zarzuca mi Pan kłamstwo w sprawie defraudacji pieniędzy zebranych na remont kościoła w mojej parafii? Zakwestionować można wszystko, ale czy to zaprzeczy prawdzie, która jest taka, jaka jest? Czy uważa Pan, że to co zrobił kard. Tartisio Bertone z Watykanu, to też mój wymysł? Cóż, jeżeli jest tak dobrze, to po co ktoś napisał ten artykuł i tak jednoznacznie go zatytułował, a jeżeli chce Pan trochę więcej wiedzy o tej zbiórce (i o mnie) to polecam mój materiał na IL.pl. Tytuł: Himalaje, dział: felietony, jestem tam podpisany i uwieczniony na zdjęciu, czyli wcale się nie ukrywam. tak jak Pan. Samego dobra! Sz. K.

  • Link do komentarza Gnieźnianin piątek, 28 lipca 2017 23:53 napisane przez Gnieźnianin

    Jak w zdjęciu fotograficznym religia jest negatywową świadomością bytu, a polityka jest pozytywną świadomością bytu i tak to nasze życie spełnia się z negatywu w pozytyw i to jest wyrazem rzeczywistości której podlega również Kościół. A stan egzystencjalny Kościoła jest według powiedzenia "jaki pan taki kram" i żadne sumitowanie się tego nie naprawi.

  • Link do komentarza senior piątek, 28 lipca 2017 23:00 napisane przez senior

    Ten Anubis to jak nic taki tutejszy komentator do wszystkiego, a wiedza u niego zerowa. Pan nie zna podstawowych zasad dekalogu, pan nie rozumie czym jest szóste przykazanie, które obowiązuje każdego katolika, a więc księdza i osobę świecką. A co to ma wspólnego z celibatem - naprawdę trudno zrozumieć. Jedno i drugie to całkiem odrębne sprawy, ale pan tego jak widać nie ogarnia. Pisze pan głupoty o jakichś zbiórkach nie podając konkretnych przykładów, czyli miele pan językiem byle tylko mielić. Radzę panu na początek kupić sobie mały katechizm .Można też zacząć chodzić do kościoła, których w Gnieźnie ma pan kilkanaście do wyboru. Tam po niejednokrotnej głębokiej modlitwie na pewno pan uzyska spokój swej duszy i zacznie poważnie traktować swoje wypowiedzi.

  • Link do komentarza Anubis piątek, 28 lipca 2017 12:27 napisane przez Anubis

    Panie "świecki" ulubionym Pana zajęciem jest uznawanie swego interlokutora za istotę ograniczoną intelektualnie, ja bynajmniej nie myślę tak o Panu, ale wracajmy do naszych baranów, jak mawiają Francuzi. Paskudnych przykładów dużego kalibru (Tartisio Bertone, Kard. Wesołowski etc, etc. ma Pan pełen internet, wracajmy więc na ziemię. Ja pytam, czy cieszy Pana przykład księdza, który w kwestii zachowania Vi Przykazania mówi, mi że my, księża diecezjalni, nie ślubujemy czystości, a celibat to tylko bezżeństwo, albo uczynek takiego, który ogłasza ściepę na remont kościoła, a potem to nawet rada parafialna nie wie, co stało się z pieniędzmi o remoncie nie wspominając. Czy to są bzdury? zapewniam że nie i chętnie bym z Panem podyskutował w cztery oczy o innych moich doświadczeniach tego typu, bo kiedy pytam księdza o miejsce (w Gnieźnie) gdzie taka poobijana dusza może porozmawiać z dowolnym księdzem o rzeczach które ją bulwersują, to żaden nie zna takiego adresu, a kiedy jeden zgodził się ze mną porozmawiać, to zabrał mnie na tą rozmowę do knajpy. Autentyczne!

  • Link do komentarza świecki w kościele piątek, 28 lipca 2017 11:10 napisane przez świecki w kościele

    Do Anubisa - zanim pan zacznie komentować kolejny komentarz, a nie artykuł, to proszę włączyć myslenie, o ile pan je posiada. Otóź co innego jest nazwanie wypowiedzi, jako głupiej (bo taka wg mnie jest), a czym innym jest nazwanie człowieka głupcem ( bo tego w moim komentarzu nie ma!). I tyle w temacie, ktory pan porusza, a z którego treścią się nię zgadzam, bo takie jest prawo polemiki. Nadto z wypowiedzi Anubisa wnioskuję, że z Kościołem raczej ma mało albo wcale do czynienia, bowiem z jego wypowiedzi nie wynika troska a jedynie oszczerstwa (przykład? - proszę bardzo - pisze pan o obłudzie w Kościele, co jest może cechą niektorych ludzi, ale nie Kościoła).

  • Link do komentarza Anubis piątek, 28 lipca 2017 10:18 napisane przez Anubis

    Moderator apeluje o kulturalną dyskusję. Cóż, nazwanie kogoś głupcem - chociaż pośrednio, ma mało wspólnego z kulturą w ogóle, a z deklarowanym katolicyzmem nic, ale tak naprawdę, to wszystko się zgadza, bo tyle obłudy (czytaj zaprzeczenia czynów tym co się uroczyście głosi) ja nie spotkałem w żadnym środowisku. Przykładów nie podaję, bo "świecki" i tak wie wszystko najlepiej. Ps. Uzasadnienie racji Autora komentarza nie jest mądre, bo Kościół to nie zakład pracy, a hierarchia to nie prezesi i dyrektorzy, tylko przede wszystkim autorytety (przynajmniej według logiki ludzi, którzy nie są głupcami) Miłego dnia.

  • Link do komentarza jaca piątek, 28 lipca 2017 10:01 napisane przez jaca

    Wyobraźmy sobie umierającego z nędzy żebraka, którego znalazł pewien człowiek. Wziął go do siebie do domu, dał mu jedzenie, ubranie, mieszkanie, majątek – wszystko. Teraz ten były żebrak udaje się do innych osób, które wiele złego mówią o jego dobroczyńcy, choć i one wszystko od niego otrzymały: nie znając go, mają jednak o nim zupełnie błędne wyobrażenie. Zamiast okazać swemu wybawicielowi wdzięczność chociażby przez próbę sprostowania błędnych sądów tych osób i pokazania im prawdy, woli on zachować z nimi dobre stosunki i współpracować w zorganizowaniu sobie życia niezależnego od dobroczyńcy. Dlatego najpierw przemilcza prawdę o nim oraz pozwala, aby ludzie, z którymi przyszło mu żyć, nadal źle i błędnie o nim mówili; następnie – używa darów, które otrzymał od swego dobroczyńcy, aby budować społeczeństwo, w którym jego wybawiciel będzie nieznany, lekceważony, karykaturalnie przedstawiany lub całkowicie ignorowany. Owa skrajna niewdzięczność, obojętność i wzgarda wobec najlepszego Dobroczyńcy – oto dzisiejszy ekumenizmem!

startpoprz.12nast.koniec

Skomentuj

W związku z dbałością o poziom komentarzy, prowadzona jest ich moderacja. Wpisy wulgarne, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane CAPS LOCKIEM), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Ostatnio dodane