piątek, 02 sierpnia 2019 14:20

50 zarzutów dla oskarżonych o „budowlane” oszustwo

 

Prokuratura Rejonowa w Gnieźnie sporządziła już akt oskarżenia w sprawie Mariusza P. i Macieja P. - syna i ojca, a zarazem przedstawicieli dwóch firm, którzy oszukali kilkadziesiąt innych podmiotów. Obaj usłyszeli 50 zarzutów.

Trzy lata zajęło Prokuraturze Rejonowej w Gnieźnie przejrzenie obszernej dokumentacji, zebranie wystarczających dowodów oraz opinii biegłego w sprawie oszustw, jakich dokonano wobec kilkudziesięciu poszkodowanych. W rzeczywistości mowa o nawet trzech podmiotach, przy czym co najmniej jedno z nich funkcjonowało (w pewnym okresie) w celu wprowadzenia klientów w błąd, przez pobieranie od nich pieniędzy, za które nie ujrzeli towaru. Poszkodowani mówią o "rodzinnej grupie przestępczej", a prokuratura nie ukrywa iż proceder mógł być prowadzony umyślnie na szkodę wielu podmiotów.

- Każda z obu osób, wobec których wystosowano akt oskarżenia, ma 50 zarzutów popełnienia przestępstwa z artykułu 286 par. 1 Kodeksu karnego, przy czym część z tych czynów dotyczyła mienia znaczącej wartości, co zaostrza odpowiedzialność karną. Maciej P. ma dodatkowo zarzut niezgłoszenia upadłości w terminie, co jest przestępstwem przewidzianym w Kodeksie spółek handlowych - przekazał nam prok. Radosław Krawczyk z Prokuratury Rejonowej w Gnieźnie. Akt oskarżenia, który liczy ponad 40 stron i trafił już do Sądu Okręgowego w Poznaniu. S

O całej sprawie poinformowaliśmy po raz pierwszy w kwietniu 2016 roku, kiedy to poszkodowani postanowili nagłośnić sprawę rodziny z Gniezna, która zajmowała się handlem materiałami budowlanymi (mająca także w realizacji różne inwestycje). Proceder był dosyć zawiły. Przy firmie X powstała nowa spółka - Y. Pierwszą, istniejącą od lat na rynku, prowadził ojciec, a drugą zajął się syn. W międzyczasie pojawiła się też firma Z, która podlegała żonie pierwszego z nich. Dwie pierwsze firmy działały pod tym samym adresem i mieściły się w tym samym pomieszczeniu, jednak kiedy zaczęły się problemy, ojciec twierdził iż "nie wie, co się dzieje w firmie jego syna". Cały proceder rozpoczął się w 2015 roku, roku, kiedy to firma Y zaczęła przyjmować zamówienia na towary, które dostarczone były z opóźnieniem, czasem w niewielkiej ilości, a w wielu przypadkach nie dotarły do klientów. W większości klienci nawet nie wiedzieli, czy otrzymają towar lub na kogo będzie wydana faktura. Pierwsi poszkodowani złożyli zawiadomienie do prokuratury na początku 2016 roku. W miarę jak toczone było postępowanie, zaczęły się zgłaszać kolejne podmioty z całego kraju - niektóre szkody wyniosły od kilkunastu tysięcy złotych, aż do rzędu 200 - 350 tysięcy złotych. Szacuje się iż suma strat wyniesie ponad milion złotych.

- Już sama liczba zarzutów mówi o tym, z jaką sprawą mamy do czynienia. Ponieważ są one związane z prowadzoną działalnością gospodarczą, zarzut niezgłoszenia upadłości w terminie wymagał uzyskania opinii biegłego z zakresu rachunkowości. Biegły musiał określić, w jakim momencie powstały przesłanki ku temu, że po stronie zarządu spółki istnieje obowiązek zgłoszenia w sądzie wniosku o upadłość, a niedopełnienie tego jest przestępstwem - wyjaśniał długi czas postępowania Radosław Krawczyk i jak dalej dodał: - Niegłoszenie tego w terminie lub niedokonanie tego w takiej sytuacji oznacza iż podmiot utracił płynność finansową. Generalnie te zarzuty sprowadzają się do tego, że podejrzani w ramach prowadzonej działalności gospodarczej pobierali pieniądze jako zaliczki lub płatności za domyślnie dostarczone towary, jednak te osoby się z tych zobowiązań nie wywiązał. Jednym z elementów wprowadzenia w błąd kontrahenta jest sytuacja finansowa podmiotu, z którym zawieramy umowę - wyjaśniał dalej, wskazując iż skoro prowadzący działalność wiedzieli iż nie są w stanie zrealizować zamówienia, a mimo to je przyjmowali, to jednoznacznie wskazuje na charakter ich czynu. Przy tym też ukrywali oni rzeczywisty stan przed swoimi, nierzadko długoletnimi klientami. Radosław Krawczyk dodał również, że sam fakt iż w toku postępowania cały czas zgłaszali się kolejni poszkodowani sprawiał iż śledztwo trzeba było aktualizować o nowe informacje. 

W trakcie prowadzonego postępowania stwierdzono iż zebrany materiał dowodowy nie pozwalał na to, by żonie Mariusza P. przedstawić jakikolwiek zarzut: - Oba podmioty, które występują w tej sprawie, czyli Mariusz P. i Maciej P., są ze sobą powiązane kapitałowo i pod względem osobowym jako osoby zarządzające w tych podmiotach. Pokrzywdzeni byli wprowadzani w błąd i na tym polega przestępstwo oszustwa, że wprowadza się w błąd w celu doprowadzenia innej osoby do niekorzystnego zarządzania mieniem. W tym przypadku mamy błąd co do zamiaru realizacji transakcji i swojej kondycji finansowej - tłumaczył Radosław Krawczyk.

Jak udało się nam dowiedzieć, na tę chwilę nie są kierowane konkretne wnioski co do kar, jakie mieliby otrzymać oskarżeni. - Będą one formułowane pod koniec postępowania sądowego, kiedy będzie ono bliskie zakończeniu. W tej chwili mówienie o tym jest przedwczesne - przyznał Radosław Krawczyk. Najsurowszy z przepisów, który złamali oskarżeni, mówi o odpowiedzialności karnej pod postacią pozbawienia wolności od 1 roku do 10 lat. 

12 komentarzy

  • Link do komentarza radek niedziela, 01 września 2019 06:59 napisane przez radek

    witam zostałem kolejną ofiarą. sprawa w sądzie nic nie dała brak krs i szukaj wiatru w polu. co mam dalej robić prosze o pomoc radek.majda@wp.pl

  • Link do komentarza Bartek niedziela, 04 sierpnia 2019 02:13 napisane przez Bartek

    Drogi Czytelniku czytanie między wierszami nie jest twoją mocną stroną .przeczytaj sobie jeszcze raz a może lampka ci się zaświeci .
    -Prokurator niech ich wsadzi do aresztu
    -Organ sądowy sprawnie osadzi
    -Wyrok powinien zapaść szybko
    -Irracjonalne tłumaczenie traktować jako matactwo
    -Eleganckie auta pozabierać
    -Rezydencje przepisane na jakieś spółki też
    -Zabrać prawa obywatelskie jak się da
    -A na koniec ujawnić wizerunki jak zwykłych przestępców żeby się to nie powtórzyło

  • Link do komentarza gonzo sobota, 03 sierpnia 2019 22:47 napisane przez gonzo

    ad. jarom - te sądy sa nadal skostniałe od czasów rządów właśnie Tuska. Oni się nie dadzą ruszyć, jedyna nadzieja w kolejnych wyborach i szybkich zmianach tej nadzwyczajnej kasty.

  • Link do komentarza anizdaG sobota, 03 sierpnia 2019 22:34 napisane przez anizdaG

    Panowie P dzialaja teraz na tartaku na orcholskiej UWAGA!

  • Link do komentarza Bartek sobota, 03 sierpnia 2019 22:25 napisane przez Bartek

    Dobre :)

  • Link do komentarza czytelnik sobota, 03 sierpnia 2019 21:48 napisane przez czytelnik

    ad. majomir - tu się nikomu niczego nie powierzało. Po prostu ci właściciele oszukali wielu wykonawców usług , a także swoich klientów. Za takie celowe oszustwo i potem jeszcze szachrajstwo z przepisywaniem firm na kolejnych członków bliższej i dalszej rodziny, to cała ekipa powinna przez co najmniej 5 lat nie wyjść z mamra! I przepadek mienia w całości, który powinien już dawno na poczet zobowiązań być zarekwirowany!

  • Link do komentarza jarom sobota, 03 sierpnia 2019 13:34 napisane przez jarom

    Do pela: Te sądy już od czterech lat są pod inną władzą. Procesy miały być szybkie a terminy są dłuższe niż były . Czyja to wina Tuska?

  • Link do komentarza majomir sobota, 03 sierpnia 2019 07:34 napisane przez majomir

    trzeba zawsze uważać komu się co powierza

  • Link do komentarza Bartek piątek, 02 sierpnia 2019 22:43 napisane przez Bartek

    Panie P.czy pamięta pan jak pANA zniesławiłem i chciał mi pAN sprawę założyć . Żeby was pozamykali a majątek ze złodziejstwa zabrali .

  • Link do komentarza XXXX piątek, 02 sierpnia 2019 21:28 napisane przez XXXX

    Przecież hurtownia budowlana Tina w najlepsze dalej działa.Cyrk nic więcej.

  • Link do komentarza słuchacz piątek, 02 sierpnia 2019 14:59 napisane przez słuchacz

    A oni bezczelnie jeszcze jakiś czas temu reklamowali się w radio, jako rzetelna firma. Oszuści!

  • Link do komentarza pela piątek, 02 sierpnia 2019 14:31 napisane przez pela

    i tak poczekają pewnie z 10 lat za jakimkolwiek wyrokiem, znając nasze sądy, których tak bronią niektórzy.... może się doczekają poszkodowani... kiedyś....

Skomentuj

W związku z dbałością o poziom komentarzy, prowadzona jest ich moderacja. Wpisy wulgarne, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane CAPS LOCKIEM), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji. Ponadto prosimy nie umieszczać wklejonych obszernych tekstów, pochodzących z innych stron, do których to treści komentujący nie posiadają praw autorskich. Ponadto nie są dopuszczane komentarze zawierające linki do serwisów, prowadzonych przez wydawców innych lokalnych portali.

Ostatnio dodane