wtorek, 10 lipca 2018 14:22

„Co będzie z przedszkolem?” - pytają mieszkańcy gminy Gniezno

 
„Co będzie z przedszkolem?” - pytają mieszkańcy gminy Gniezno fot. Rafał Wichniewicz

Wiadomość spadła na mieszkańców wschodnio-południowej części gminy Gniezno jak grom z jasnego nieba: "Chcą likwidować przedszkole w Szczytnikach Duchownych i zastąpić prywatnym". Stąd też w miejscowej sali sportowej pojawiła się spora grupa zainteresowanych tematem, chcących wysłuchać informacji w tej sprawie.

Spotkanie odbyło się w poniedziałkowy wieczór 9 lipca, a rozpoczął je jego gospodarz i jednocześnie wójt Gminy Gniezno Włodzimierz Leman: - To spotkanie ma charakter informacyjny, a nie, jak podano w internecie, dotyczące likwidacji przedszkola. Dotyczy ono informacji o możliwości budowy przedszkola przez prywatnego przedszkola. Szczytniki Duchowne są w takiej sytuacji, że za ciasna jest szkoła, mało jest miejsca w przedszkolu. Gmina w przeciągu najbliższych 2-3 lat nie jest w stanie wybudować tego przedszkola, dlatego nadarzyła się okazja, spotkaliśmy się z inwestorami, którzy na terenie Wielkopolski wybudowali kilka przedszkoli. Rozmawiałem z wójtami i burmistrzami, gdzie te to funkcjonuje, dlatego nawiązaliśmy kontakt, a dziś się spotykamy by przedstawić taką możliwość - przekazał włodarz gminy, zaznaczając iż jeśli nie będzie zgody na takie rozwiązanie, to temat zostanie zamknięty. 

Następnie głos zabrał przedstawiciel inwestora Aida Stec, Szymon Stec: - My wybudujemy przedszkole, które jest prowadzone przez prywatnego operatora, ale działa na zasadach publicznego przedszkola. Dla państwa nie ma różnicy, czy przywozicie dziecko do przedszkola prowadzonego przez gminę czy operatora. Nie pobieramy dodatkowych opłat poza tymi, które są zapisane ustawowo, a więc złotówkę powyżej piątej godziny pobytu plus odpłatność za wyżywienie i to są wszystkie koszty, jakie państwo ponosicie. To jest ta różnica między prywatnym przedszkolem, a publicznym prowadzonym przez operatora, gdyż te w pierwszych przedsiębiorca ustala czesne i trzeba je zapłacić. My nie mamy takiej możliwości i możemy tylko to, co przewiduje ustawodawca - mówił, zaznaczając iż przedszkola tej firmy stawiają na wyższy i bardziej komfortowy standard. 

Tuż po tym rozpoczęła się dyskusja, która w pewnych momentach wyrywała się spod kontroli organizatorów spotkania. Odpowiadając na pytanie, Szymon Stec zapewnił iż przedszkole nie powstanie na zasadach partnerstwa publiczno-prywatnego, które powodowałoby pewne ograniczenia. Jeden z mieszkańców zwrócił się do wójta z pytaniem o to, czy powstanie takiego przedszkola oznaczać będzie likwidację obecnego: - Na razie nie mówimy o likwidacji, tylko jak tu powiedziano, przedszkole, które obecnie funkcjonuje, dyrekcja oraz rodzice będą chcieli korzystać z tego prywatnego, to wtedy by przeszli do niego. Musimy sobie zdawać sprawę, że inwestor dla dwudziestu osób nie wybuduje przedszkola, bo nikt tego nie robi charytatywnie - stwierdził Włodzimierz Leman. W końcu mieszkańcy zaczęli dość stanowczo domagać się konkretnych informacji o firmie, która chciałaby tę instytucję powołać. Po otrzymaniu tych danych, Szymon Stec powiedział: - Nie przybyliśmy tu, by się z czegoś tłumaczyć, ale przybyliśmy na zaproszenie wójta, by dać wam jakąś propozycję. Jak dodał, Aida Stec prowadzi przedszkole w Swarzędzu i Grodzisku Wielkopolskim.

- Wiemy, że w całej Polsce są przedszkola i szkoły prowadzone przez stowarzyszenia, fundacje. Czy państwo szukaliście inwestorów w tym kierunku? - zapytała jedna z mieszkanek. Wójt odpowiedział: - Na dziś nawiązaliśmy umowę z tą spółką, która była najbliżej nas. Z nimi zaczęliśmy rozmowę dotyczącą budowy przedszkola. Dzisiaj to spotkanie ma służyć informowaniu, by każdy mógł się dowiedzieć więcej i zdecydować - nie dzisiaj - czy takie rozwiązanie odpowiada. Ta odpowiedź jednak nie zadowoliła obecnych, przy czym pytająca stwierdziła iż zależałoby na transparentności i porównaniu z ofertami innych przedsiębiorców. Mieszkańców wątpliwości cały czas budziła kwestia finansowania całego przedsięwzięcia, gdyż przedstawiciele Aida Stec stwierdzili iż nie będą mogli brać dodatkowych opłat (np. czesnego) przy pobieraniu 100% dotacji z Urzędu Gminy. Zdaniem wielu firma na pewno musi mieć na czym zarobić, stąd też w sali cały czas panowała atmosfera niepewności i przeważnie negatywnego podejścia do całego pomysłu.

- Panie wójcie, pan powiedział 4-5 lat temu, że świetlica na Piekarach docelowo ma być przedszkolem. Stoi pusta. Proszę bardzo, stoi budynek, plac olbrzymi, można przedszkole zrobić małymi nakładami. Druga sprawa, nie mamy nic do panów inwestorów, ale panie wójcie, trzy lata temu chcieliśmy wybudować przedszkole gminne na terenie bazy kółka rolniczego. Co pan wtedy powiedział? Że wystarczy nam to przedszkole, po co nam budować przedszkole. Panie wójcie, pan udziela zgody dla nowych mieszkańców, którzy się budują. Niech pan popatrzy - sama młodzież, która ma dzieci. Czy pan dwa lata temu nie wiedział, że tyle wniosków na budowę czeka i trzeba będzie nowego przedszkola? Pan nie myśli perspektywicznie, pan myśli tylko na dzisiaj - mówił inny mieszkaniec, któremu wypowiedź przerwały oklaski. Włodzimierz Leman odpowiedział: - Wprowadza pan w błąd mieszkańców, bo nigdy nie powiedziałem iż świetlica na Piekarach będzie przekształcona w przedszkole. Przy świetlicy są trzy pomieszczenia, które ewentualnie w przyszłości mogłyby być przekształcone na przedszkole, ale ponieważ budowane jest duże przedszkole w Zdziechowie, te pomieszczenia mogą być przekształcone na coś innego. Co do terenu kółka rolniczego w Szczytnikach, to jego prezesi, mimo iż wielokrotnie z nimi rozmawiałem o przekazaniu tego terenu, nikt nie wyraził zgody, także przedstawiciele z sąsiednich miejscowości, którzy zdecydowali o jego sprzedaży. Inny z mieszkańców stwierdził na te słowa: - My, jako członkowie kółka rolniczego, nie mieliśmy wsparcia ze strony gminy, by przekształcić tamten teren na przedszkole. Prezes Osińca, prezes Szczytnik, jak najbardziej byliśmy za tym, by te pieniądze, uzyskane z ruchomych części naszego kółka, przeznaczyć na budowę przedszkola. Wójt jednak stwierdził, że nie było woli wsparcia tej inicjatywy. 

- Nowe przedszkole zostało otwarte 2-3 lata temu. Jak przygotowywaliście tę inwestycję, to trzeba było oszacować ile tych dzieci jest, ile będzie, jakie są prognozy i czy to wystarczy. Poza tym, gmina buduje duży kompleks w Zdziechowie, gdzie nie przeprowadzono żadnych badań. Nie wiem, czy tam jakieś dzieci będą? Są jakieś prognozy? Nie wiadomo w gminie, ile tych dzieci jest, będzie, jaki jest szacunkowy wzrost, a to jest łatwe do obliczenia - stwierdził inny mieszkaniec. Wójt odparł na te zarzuty: - W Zdziechowie nie możemy mówić, że inwestycja jest za duża. Dziś nie możemy budować na styk - tu wypowiedź przerwały okrzyki z sali - przedszkole, które było remontowane w Szczytnikach nie mogło być większe aniżeli jest, ponieważ był to obiekt pod nadzorem konserwatora zabytków. To była stara szkoła, wszystko się sypało i mogliśmy tylko w tym samym kształcie i rozmiarach ten obiekt postawić. Nikt nie miał wpływu na to, by to przedszkole zostało rozbudowane. 

- Proszę odpowiedzieć prosto na pytanie. Jeżeli będzie wybudowane przedszkole prywatne, to czy to obecne przedszkole będzie czy zostanie zlikwidowane? - padło głośne pytanie z sali. Włodzimierz Leman odparł: - Na razie nie ma decyzji o żadnym przedszkolu. Jeżeli wybudujemy przedszkole nowe, niezależne od tego, czy to będzie prywatne czy gmina wybuduje w przyszłości tu, czy gdzieś indziej, to na pewno po to, by szkoła miała tu więcej miejsca. 

Dalsza część spotkania, które trwało około półtorej godziny, w zasadzie nie wniosła nic nowego do dyskusji. Mieszkańcy jasno dali do zrozumienia, że propozycja przedstawiona przez gminę im się nie podoba i nie chcą, by przedszkole przeszło w prywatne ręce. Wójt przyjął te głosy ze zrozumieniem, widząc wyraźny opór wśród obecnych. Kwestia braku miejsc w przedszkolu jednak pozostanie zawieszona w powietrzu, gdyż już teraz ta kwestia jest odczuwalna.

 


Komentarz. Propozycja, by prywatny operator prowadził publiczną instytucję przy braku dodatkowych opłat, budziła cały czas wątpliwości i rodziła pytania "W czym tkwi szkopuł?" - jednoznaczna odpowiedź jednak nie padła, stąd też nie można się dziwić mieszkańcom. Tak samo, jak i gminie, której teren wyraźnie zabudowuje się z każdym rokiem i - mimo wpływu dodatkowych pieniędzy - rodzi to kolejne problemy. Bo jak nie drogi, to oświetlenie, a jak nie to, to chociażby miejsca w przedszkolach. Tych już niekiedy nie brakuje w samym Gnieźnie, a problem przenosi się do gminy - tak jak wielu mieszkańców, którzy zdecydowali się w niej żyć. Pytanie tylko - za jaką cenę?

27 komentarzy

  • Link do komentarza ?? czwartek, 19 lipca 2018 07:46 napisane przez ??

    Cieszy mnie ta dyskusja. Ale moje pytanie jest następujące. Kto z Państwa zdecyduje się kandydować na nowego wójta w najbliższych wyborach ? A może chociaż ktoś z Państwa zdecyduje się kandydować na nowego Radnego Gminy Gniezno ?
    Słucham ?
    Nie ma chętnych ?
    To jak chcecie zmieniać swoja Gminę? Czyimi rękoma ?

  • Link do komentarza a1rh- środa, 18 lipca 2018 18:15 napisane przez a1rh-

    Po co to lemanienie ludziom w głowach, po co to zwołane przez wójta zebranie? Jeśli inwestor twierdzi, że wszystko jest dla dobra mieszkańców i ich dzieci, to po co mu zgoda mieszkańców.? Niech kupi od kółka rolniczego działkę, z własnych środków wybuduje przedszkole, które przekaże - jak to nazwał p. Stec - operatorowi. Jeśli ten będzie miał lepszą ofertę od przedszkola gminnego, to rodzice będą posyłali do nowego przedszkola dzieci. Tak wyglądają przejrzyste działania rynkowe. Na lemanienie już coraz mniej ludzi się nabiera. Najwyższy czas, by wójt Leman zakończył swoją działalność; powiedzmy mu w najbliższych wyborach "Panu już dziękujemy".

  • Link do komentarza tiritomba środa, 18 lipca 2018 17:20 napisane przez tiritomba

    Bieda się w gminie nie buduje. Jak potrzebujesz przedszkola, to zamieszkaj w miejskich osiedlach w blokach i wszystko będziesz miał pod ręką!

  • Link do komentarza Inżynier środa, 18 lipca 2018 16:12 napisane przez Inżynier

    Uwaga na niektóre wpisy - są ewidentnie sterowane przez inwestora i kogoś komu na inwestycji i publicznych pieniądzach bardzo zależy

  • Link do komentarza Inżynier środa, 18 lipca 2018 16:06 napisane przez Inżynier

    Ty Czytelnik zabolała co ? Bardzo się cieszę. Rzeczona strona nie istnieje! A kontakty zakonników i publicznych pieniędzy to już przerabiamy w Toruniu.
    Co do ortografii to uwaga zupełnie nie trafiona. Proponuje więcej czytać z zrozumieniem a nie skupiać się na czymś na czym się nie znamy,
    Pozdrawiam

  • Link do komentarza czytelnik wtorek, 17 lipca 2018 22:38 napisane przez czytelnik

    Tej, inżynier, gdzie do szkoły chodziłeś? Ortografia się tobie kłania. A myśleć logicznie też nie potrafisz. Przeczytaj załączony artykuł, to może ciebie choć trochę oświeci i tych ze wsi także.
    https://plus.gloswielkopolski.pl/wiadomosci/a/poznan-porozumienie-miasta-i-zakonu-oblatow-podpisane-nowe-przedszkole-na-mikolowskiej-powita-dzieci-we-wrzesniu,13343475

  • Link do komentarza inżynier wtorek, 17 lipca 2018 14:16 napisane przez inżynier

    Żaden problem niech inwestor buduje, ale przedszkole przy szkole musi pozostać. Najgorsze co może się zdażyć to monopol - to nie te czasy. Niech prowadzi przedszkole lepiej, sprawniej ciekawiej i po problemie. Nikt nie jest w stanie zagwarantować że po roku czy dwóch czynsz zostanie podniesiony. A przy monopolu macie to jak w banku. A o wójcie szkoda słów - przecież to do CBA i telewizji się nadaje na "uwagę" czy jakiś inny program.
    Brawo mieszkańcy - to ma znamiona oszustwa w białym kołnierzyku.

  • Link do komentarza Zza miedzy poniedziałek, 16 lipca 2018 10:50 napisane przez Zza miedzy

    Wybierzcie nowego wójta i po problemie!

  • Link do komentarza Stefan niedziela, 15 lipca 2018 19:45 napisane przez Stefan

    Populacja w gminie rośnie lawinowo, podatki Wójt zbiera ochoczo, ale wydawać na infrastrukturę już nie za bardzo chce.
    Taki prywatny inwestor to wybawienie dla Wójta. Nic nie wyda, a mieszkańcy gminy prócz podatków będą jeszcze dopłacać do przedszkola.
    Cudów nie ma, zysk dla prywatnego inwestora zapłacą mieszkańcy.

  • Link do komentarza abcde sobota, 14 lipca 2018 22:53 napisane przez abcde

    Naprawdę wiocha to wiocha. nawet nie potraficie zrozumieć, ze jest różnica między przedszkolem prywatnym, a przedszkolem nie prywatnym, ale w prywatnym budynku. Puknijcie się wiochy w głowę i zacznijcie myśleć.

  • Link do komentarza Meg piątek, 13 lipca 2018 10:53 napisane przez Meg

    Myśle, że ten artykuł wyjaśni dlaczego jako mieszkańcy tej strony gminy, jesteśmy oburzeni tym pomysłem: Koszt budowy kompleksu GMINNEGO w Zdziechowie (według tego artykułu ) to 10mln975tys.zł. Pan inwestor na zebraniu twierdził, że na gotowo koszt budowy przedszkola to ok.3,5 mln ,pytanie zatem dlaczego na Szczytnickie przedszkole GMINA nie ma pieniędzy ???!!! Wystarczy przejechać się przez Osinie, Szczytniki, Wole, Lubochnie i Wierzbiczany ( bo dzieci z wszystkich tych wiosek uczęszczają do obecnego przedszkola i szkoły !) żeby zobaczy na własne oczy ile domów już jest i ile się buduje . Przecież to oczywiste, że ten inwestor zwęszył żyłę złota w naszych dzieciach. Wstyd ... i żenada ... twierdzić, że gminy nie stać na budowę !!! A gdzie pieniądze z naszych podatków i innych kosztów typu umieszczenie urządzeń infrastruktury w drodze ???

  • Link do komentarza miejski obserwator czwartek, 12 lipca 2018 18:28 napisane przez miejski obserwator

    Prywatne przedszkola to patologia. Właściciele robią wszystko żeby mieć jak najwięcej dzieci i tym samym najwyższe wpływy. W efekcie np dzieci chore nie są odsyłane do domów, żeby rodzić był zadowolony(również z pozbycia się problemu) i zarażają pozostałe. Dzieci niemyte, w brudnych ubrankach, czy w inny sposób niezadbane są tolerowane, a odpowiednie służby nie dostają zgłoszeń. Obawa, że rodzić zmieni przedszkole na inne i umniejszy wpływy finansowe przedszkola powoduje, że w prywatnych przedszkolach toleruje się niemal wszystko. Przedszkolanki mają związane ręce przez właściciela/kę. Info z pierwszej ręki :)

  • Link do komentarza ToJa czwartek, 12 lipca 2018 17:18 napisane przez ToJa

    Nefretete: Faktycznie nie kumam. Logiki brak w dzialaniu wlodarza. Trzeba wtedy zwalic na ciemna masę ze wsi. Do tego sie sprowadza się brak argumentow-do obrazania. Spiewka Twoja taka jak naszego milosciwie na wsiach panujacego. Bez żadnej tresci tylko żeby mielic. Wedlug tej logiki najpierw wubuduj palac przedszkolny w jednej czesci gminy, a pozniej narzekaj ze funduszy na kolejne nie ma....Wez to przyloz do tego swojego ronda i zegarka. Sklada sie, czy wiecej faktow potrzebujesz?

  • Link do komentarza Nefretete czwartek, 12 lipca 2018 09:29 napisane przez Nefretete

    ToJa - nadal z tym kumaniem masz problemy. Ja tam twierdzę, że jeżeli jest chętny i chce budować szkołę, przedszkole czy inny budynek użyteczności publicznej, to z miłym Bogiem, niech buduje. Jego pieniądze i jego problem, a wsi nic do tego. Władza jest od innych spraw i musi jakoś dopasować swoje możliwości do budżetu. A ta gmina to taki terenowy kabaret, bo jest jak rondo albo inaczej, jak tarcza zegara z takim środkiem, którym jest miasto i gdyby wójt chciał zaspokoić życzenia nieszkańców tego "koła" to by musiał na każdej godzinie tego cyferblatu budować placowki oświatowe, kulturalne, medyczne itp. żeby każdy miał blisko i był zadowolony.

  • Link do komentarza ToJa środa, 11 lipca 2018 21:13 napisane przez ToJa

    Lirniku woskowy nie byłeś na spotkaniu więc pewnie nie wiesz co powiedział ważnego Inwestor. W skrócie: Bez dopłat z gminny nie opłaca się budować i utrzymywać przedszkola. Taķże nie zacofanie kieruje mieszkancami wsi a prosta chlopska logika w ktorej to Inwestorowi ma się zgadzać kasa. Inwestor nie robi tego charytatywnie...
    Gdzie też znajdziesz logike budowania przewymiarowanych przedszkoli blisko serca włodarza, dalej zaś tam gdzie sprzyjajacych jemu jest mniej wciskanie operatorow przedszkoli.

  • Link do komentarza lirnik wioskowy środa, 11 lipca 2018 18:39 napisane przez lirnik wioskowy

    Czy naprawdę mieszkańcy tej gminy są tak niekumaci i nie rozumieją nowych realiów? Przecież takie prywatne przedszkole, które nie generuje pieniędzy z kasy gminy na budowę, to rarytas! Gmina nie wydaje ani grosza, nie troszczy się o utrzymanie i eksploatację, a z budżetu wysupłuje potem tylko tyle, ile otrzymuje każde inne przedszkole na określoną liczbę dzieci. Przecież tak działają już w całej Polsce np. przychodnie lekarskie, których budynki zostały wykupione przez lekarzy, a pacjentów nadal przyjmuje się i leczy w ramach NFOZ bezpłatnie!. Gminy nie obchodzą zatem remonty, ogrzewanie, sprzątanie etc. To wszystko pozostaje w sferze właściciela budynku, czyli prywatnego lekarza czy spółki. Z tego, co wiadomo, to w naszym powiecie tylko jeden wójt nie zgodził się na sprzedaż budynków poradni lekarskiej i teraz ma wydatki związane z jego eksploatacją. I co z tego ma gmina? Tylko koszty. Gdybym był wójtem i ktoś chciałby pobudować na moim terenie nawet liceum, i to niekoniecznie prywatne, to też bym się zgodził. Czasy się zmieniają, ale jak widać ludzie na wsi tkwią w głębokim peeselu.

  • Link do komentarza Meg środa, 11 lipca 2018 14:11 napisane przez Meg

    Problem w tym, że „Wójt” jako gospodarz całej Gminy Gniezno traktuje nas jak obywateli gorszej kategori. Liczą się tylko Piekary i Zdziechowa. Tam są pieniądze na wszystko (mega obiekty tj. świetlica i przedszkole, które świecą pustkami) Dlaczego tam nie wepchnął prywatnego inwestora ? Twiedzi, że nie ma pieniędzy w gminie na przedszkole, a ten Pan inwestor to co niby za friko kupi działkę, postawi przedszkole i za „dziękuje” pozwoli korzystać naszym dziecią?! Ciekawe?! Jako najbardziej rozwijający się okręg gminy rządamy, aby powstało nowe przedszkole ale GMINNE !!!!!

  • Link do komentarza ANNA środa, 11 lipca 2018 13:52 napisane przez ANNA

    Witam, haczyki i pisane drobnym drukiem jest cenaaaa....... Bo w przedszkolu państwowym są opłaty państwowe i za posiłki. A w prywatnym czesne i katering bo im sie nie chce gotować!! a co idzie za tym dostarczane obiady prawie zimne i wynoszone przez personel. Lub przynoszenie przez dzieci części posiłków takich jak kanapki i napoje.

  • Link do komentarza Zaciekawiona środa, 11 lipca 2018 10:40 napisane przez Zaciekawiona

    Gdzie jest haczyk. Prywatne jak publiczne?Jeszcze nie widziałam żeby inwestor działał charytatywnie. Jeśli tak to gminie gratuluję takiego wójta. Ha, ha ha

  • Link do komentarza gminny środa, 11 lipca 2018 09:46 napisane przez gminny

    Nie wnikając w szczegóły, kim są nowi inwestorzy należe stwierdzić jedno. Wójt wybrał najgorszy moment na realizację tych zamiarów. Na kilka miesiecy przed wyborami nie dokonuje się takich pomysłów. To koniec polityka! Przyznaję rację tym, co krytykują powstawanie świetlic wiejskich. To nie te czasy i nie takie potrzeby. A co do przedszkoli? To taka sama działalność gospodarcza, jak każda inna. Jeśli jest inwestor, to niech buduje nawet w każdym solectwie. Problemem będzie tylko jedno, czy po realizacji inwestycji gmina będzie zawierała z nim umowy, czy będzie musiał sam zabiegać o zapisy dzieci do swoich przedszkoli i czy będzie miał zapewnioną frekwencję. I to jego problem, nie władz gminy.

startpoprz.12nast.koniec

Skomentuj

W związku z dbałością o poziom komentarzy, prowadzona jest ich moderacja. Wpisy wulgarne, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane CAPS LOCKIEM), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji. Ponadto prosimy nie umieszczać wklejonych obszernych tekstów, pochodzących z innych stron, do których to treści komentujący nie posiadają praw autorskich. Ponadto nie są dopuszczane komentarze zawierające linki do serwisów, prowadzonych przez wydawców innych lokalnych portali.

Ostatnio dodane