wtorek, 14 listopada 2017 11:49

Migawki z miasta - widać czy nie widać?

 

Od kilkunastu dni kierujący, którzy chcą wyjechać z ul. Cierpięgi, mogą korzystać ze zjazdu przez ul. Krótką. Jak jednak nas informują, na wyjeździe praktycznie nie widać samochodów nadjeżdżających ul. Dalkoską.

- Rozwiązanie może i dobre, ale wykonanie pozostawia wiele do życzenia. Ustawiono znaki i tyle - tak w skrócie komentują nowe rozwiązanie kierowcy jadący ul. Krótką, która od 3 listopada zmieniła kierunek jazdy. Jest to pomysł, który ma na celu zmniejszenie korków na ul. Cierpięgi, gdzie skręcający na ul. Dalkoską w lewo, często blokują miejsce dla tych, którzy chcieliby zjechać w prawo. Przepisy nie pozwalają na wytyczenie w tym miejscu dwóch osobnych pasów skrętnych z uwagi na zbyt wąską jezdnię. Odwrócenie kierunku jazdy na ul. Krótkiej miało problem korków w jakiejś mierze zmniejszyć, ale wygenerowało kolejny - braku widoczności. 

Z naszą redakcją skontaktowało się już kilku kierowców, którzy stwierdzili iż wyjeżdżając z ul. Krótkiej w prawo czy w lewo, samochody parkujące na ul. Dalkoskiej (w górnej części) uniemożliwiają w ogóle widoczność: - Samochody od strony ul. Kościuszki jadą z górki z dużą prędkością, blisko stojących aut i w ogóle ich nie widać do momentu, aż się nie wyłonią zza ostatnich pojazdów. Ja muszę bardzo mocno wyjechać z ul. Krótkiej do przodu, by w ogóle coś zobaczyć, a kiedy nagle pojawia się samochód, to do tego czasu na jezdni znajduje się już cały przód mojego auta - przekazał nam jeden z kierowców dziwiący się, kto na takie rozwiązanie wydał pozwolenie. Pomysł ten opiniowała Komisja Doradcza ds. Organizacji i Bezpieczeństwa Ruchu na terenie Powiatu Gnieźnieńskiego, w skład której wchodzą przedstawiciele urzędów oraz formacji mundurowych. 

Z uwagi na dość luźny charakter "Migawek z miasta" pozostaje więc zadać pytanie - na co dłużej teraz przyjdzie czekać kierującym? Na wyjazd z ul. Krótkiej czy na poprawę sytuacji w rejonie tego skrzyżowania?

17 komentarzy

  • Link do komentarza Artur Stelmaszyk środa, 15 listopada 2017 22:39 napisane przez Artur Stelmaszyk

    Całkowicie zgadzam się z stwierdzeniami artykułu. Mieszkam na ulicy Krótkiej i po pierwsze wyjazd z mojej posesji ostatnio graniczy z cudem ze względu na parkujące na wprost bramy samochody i samą zmianę kierunku jazdy. Poza tym można powiedzieć że od 3 listopada już dwukrotnie omal nie doszłoby do kolizji mojego samochodu z kierowcami jadącym ulicą Dalkoską. Z dzisiejszego dnia mam nawet nagranie z mojej kamery samochodowej na której widać że jadąc w prawo czy też w lewo widoczność jest zerowa. Stojące auta wprost na skrzyżowaniu, brak zakazu postoju w odpowiedniej odległości od skrzyżowania. Dziś o mało co nie wpadł na mnie rowerzysta jadący od strony miasta. To kompromitacja służb które odpowiedzialne są za bezpieczeństwo. Poza tym wyjazd na ulicę Krótką od strony ul. Cierpięgi utrudniony. Zwężenie spowodowane wbudowaną kamienną która wchodzi jakimś cudem w pas drogowy powodując zwężenie drogi , pseudo chodnik którego tak naprawdę nie ma ze względu na pakujące samochody. Tak naprawdę pieszy idący od strony Krótkiej w stronę Cierpięg musi iść jezdnią bo chodnika brak. Co z matkami prowadzącymi wózki też maja ryzykować życiem swoim i swoich dzieci. Mam pytanie kiedy władze odpowiedzialne za bezpieczeństwo zrobią coś w tym kierunku.
    Kiedy służby coś z tym zarobią. Mam nadzieję że nie dopiero wtedy gdy stanie się jakieś nieszczęście. A kto będzie pokrywały kierowcom wyjeżdżających z Krótkiej szkody w przypadku kolizji. Proszę nam wierzyć my kierowcy wyjezdzajacy z Krótkiej nie mamy zdolności widzenia przez zaparkowane samochody. Chyba że zarządca drogi wychodzi z założenia że jakoś to będzie, A wyjeżdżających z Krótkiej ma liczyć na cud.

  • Link do komentarza wyborca środa, 15 listopada 2017 10:16 napisane przez wyborca

    Zgadzam się całkowicie z wypowiedzią byłej radnej. Gnieznu potrzebny jest nowy łaď komunikacyjny i mogą go opracować tylko fachowcy, a nie lokalni urzędnicy czy radni, którzy nie są źadnymi specjalistami.

  • Link do komentarza Stefan środa, 15 listopada 2017 09:39 napisane przez Stefan

    Powołanie się w tym temacie na "Komisję" pokazuje dokładnie po co ona jest - otóż tylko po to, by rozmywać odpowiedzialność decydentów. W takiej bowiem oto komisji są też przedstawiciele (naczelnicy, kierownicy itp.) z Policji i Straży Miejskiej, czyli służb, które notorycznie ignorują łamanie przepisów ruchu drogowego przez użytkowników dróg w mieście. Gdyby bowiem do tematu podejść od właściwej strony to trzeba by zauważyć, że kierowcy tych aut, które stoją na odcinku Dalkoskiej od Cierpięg aż Łąkowej powinni codziennie dostawać kwitki i blokady za zatrzymanie i postój niezgodnie z obowiązującymi przepisami. Tam są skrzyżowania, są przejścia dla pieszych itp. Absurdem jest np. ustawienie zaraz za przejściem przy Cierpięgach dwóch znaków B-36 na odcinku 10m, że niby dla zakazu zatrzymania. No to nie dość, że ten zakaz jest w tym momencie zdublowany, bo i tak nie wolno tam się zatrzymywać (art. 49 PRD), to nawet i tego w/w służby nie egzekwują! Każdego dnia można by wypisać kilka bloczków mandatów za to co wyprawiają kierowcy w tym mieście tylko z tytułu samego nieprawidłowego zatrzymania i postoju. Niestety, jeżeli jest taka egzekucja to nic się nie poprawi. A szacowna komisja? Niech się przyjrzy temu co jest na drogach i skoryguje błędy i zagrożenia jakie już są zanim zacznie wprowadzać nowe pomysły. Budowane są doświetlenia na przejściach, a znaki i lampy chowane za drzewami. Strefa tempo 30 np. na 3 Maja albo Wyszyńskiego to kolejny bubel, bo ulice te mają parametry "lotniskowe", żadnych geometrycznych spowolnień, azyli czy innych zmian przekroju, a Wy tam chcecie aby ludzie 30 km/h jeździli. To powoduje złudne poczucie uspokojonego ruchu, piesi są narażani na niebezpieczeństwo, auta parkują pod zakazami, Policja codziennie setki razy tamtędy jeździ i nic, ale widać szacownej komisji to nie razi, bo przecież na kolegów się nie skarży. Nawet już autobusy MPK sobie ostro pozwalają tam (wczoraj ok. 14.30 "17" z nr bocznym 060 tak zasuwała na Wyszyńskiego w stronę centrum, że tylko uciekać z drogi - masakra). Tym się zajmujcie. Niestety bardziej nośne są inwestycje i na to idzie mnóstwo czasu urzędników i pieniędzy podatników, a to niestety coraz częściej pogarsza bezpieczeństwo niż podnosi.

  • Link do komentarza Maria Wichniewicz wtorek, 14 listopada 2017 23:55 napisane przez Maria Wichniewicz

    Sprawa parkowania na bardzo ruchliwej ulicy Dalkoskiej była wielokrotnie omawiana na posiedzeniach różnych komisji, a także na sesjach w ubiegłych kadencjach. Składałam także osobiście interpelacje w tej sprawie, twierdząc, że parkowanie wzdłuż chodnika choćby tylko po jednej zabudowanej stronie i na jednym odcinku ulicy w znacznym stopniu uniemożliwia widoczność dla wyjeżdżających z ulicy Cierpięgi. Wskazywałam także na zabrudzenie tej części jezdni, która jest notorycznie zastawiona pojazdami, ponieważ nigdy nie można jej oczyścić z brudu latem i ze śniegu zimą. Ustalono wówczas, że w dni parzyste ulica od Krótkiej do Łąkowej będzie wolna od parkowania pojazdów, a w dni nieparzyste odcinek od Cierpięg do Krótkiej. Jest to do sprawdzenia w materiałach archiwalnych. Niestety, z tego, co pamiętam nigdy nie tego nie przestrzegano, a zalecenie wydane było tylko po to, by zadowolić wnioskodawcę. To samo dotyczyło ustawienia lustra naprzeciw wyjazdu z ulicy Cierpięgi. Ono w ogóle nie spełniało swojego zadania, bowiem w okresie jesienno-zimowym było zamglone i mokre i w zasadzie niczego nie było widać wtedy, kiedy była ta widoczność najbardziej potrzebna. Były też próby zmiany układu komunikacyjnego w tym newralgicznym miejscu. Ulicę Dalkoską w kierunku centrum podporządkowano w miejscu skrzyżowania z ulicą Cierpięgi. Też były problemy, a szczególnie zimą, gdy na śliskiej jezdni samochody musiały pod górę się zatrzymywać i potem miały często problemy z ruszaniem. Tak więc gnieźnieńskie mądre głowy niczego od lat nie potrafiły w tym miejscu zaproponować kierowcom i to, czego teraz jesteśmy świadkami, to jest horror. Dodam jeszcze, że przed laty zupełnie niepotrzebnie wykonano nakładem niemałych środków chodnik po stronie nasypu. Interwencja moja w tej sprawie została zbagatelizowana, a przecież tym chodnikiem nikt nie chodzi, on naprawdę nie jest tam potrzebny, natomiast w tym miejscu należałoby "wciąć się w istniejące ogródki i urządzić tam miejsca postojowe nie ujmując ani metra z szerokości jezdni! Miasto się rozwija, samochodów przybywa, mieszkańcy mają prawo do bezpieczeństwa i płynności komunikacyjnej. Od lat mówi się o nowym układzie organizacji ruchu komunikacyjnego, ale żadna władza tak na serio nigdy się tym nie zajęła. Poprawianie i korekty kawałków ulic często na wniosek zainteresowanych mieszkańców i chcących się im przypodobać radnych nie jest żadnym rozwiązaniem i prowadzi do anarchii komunikacyjnej w mieście, czego jesteśmy coraz bardziej świadkami.

  • Link do komentarza aaa wtorek, 14 listopada 2017 23:19 napisane przez aaa

    Podpowiadam miszczom kierownicy, którzy boją się skrętu w prawo w Dalkoską z Krótkiej, że mogą jechać po staremu i stres ich ominie. I drugie, ważniejsze przypomnienie: ulica to przede wszystkim ciąg komunikacyjny dla wszystkich mieszkańców, a nie miejsce parkingowe. Żądanie, aby ulica była jedynie ślepym zaułkiem wykorzystywanym jako darmowe miejsce postoju pod własnym oknem jest zwykłym egoizmem i próbą żerowania na pozostałych mieszkańcach.

  • Link do komentarza uczestnik ruchu wtorek, 14 listopada 2017 21:09 napisane przez uczestnik ruchu

    Ciekawe czy ktoś z szanownej Komisji Doradczej ds. Organizacji i Bezpieczeństwa Ruchu choć raz przejechał się po zmianie organizacji ruchu w godzinach szczytu i doświadczył tej mało przyjemnej sytuacji. Mieszkańcy całego tego "trójkąta" są w mniejszości i nikt się nie przejmuje tym, że np. przy wyjeździe z garażu przy ul.Krótkiej nie ma ŻADNEJ widoczności z prawej strony a jadą tam szaleńcy z ul. Cierpięgi. Następny stres jest przy wyjeździe na ul. Dalkoską a kolejny przy powrocie, gdy trzeba objechać pół miasta. Fatalna zmiana, a korki są nadal i będą, bo to nie jest ten problem. Pytajcie ludzi, to oni podsuwają często najlepsze rozwiązania.

  • Link do komentarza Nati wtorek, 14 listopada 2017 19:14 napisane przez Nati

    Witam!
    Niestety nadal z Cierpięg nie można wyjechać i zmiana kierunku jazdy na Krótkiej nic nie zmieniła. Na Dakloskiej nadal jest korek. Zamiast poszerzyć ul. Dalkoską przy Wawrzyńca i udrożnić przejazd ktoś wpadł na najgłupszy pomysł jaki mógł być. Na Cierpięgach mieszczą się dwa samochody przy wyjeździe i to nieprawda że nie, więc zmiana kierunku na Krótkiej była bardzo złym pomysłem. Wręcz zwiększa ryzyko i niebezpieczeństwo w tym rejonie a niby miało poprawić. Powinno być tak jak było, było bezpieczniej.

  • Link do komentarza O co kamann wtorek, 14 listopada 2017 16:57 napisane przez O co kamann

    Jeśli każdy będzie przestrzegał przepisów to nic się nie wydarzy,i to ci wyjeżdżają z Krótkiej bo muszą zachować ostrożność włączając się z podporządkowanej i ci jadący w dół Dalkoskiej gdy pojadą dozwoloną prędkością. Ten bus jeśli stanął by w przepisowej odległości przy krawężniku też zasłoni widok. Nie przesadzajcie Krótka jest na tyle szeroka,że wszystko widać jak się chce zobaczyć. A policji i straży miejskiej dajcie popracować tam gdzie są naprawdę potrzebni. A takich miejsc jest mnóstwo.

  • Link do komentarza dociekliwy wtorek, 14 listopada 2017 16:37 napisane przez dociekliwy

    Mam pytanie do właścicieli samochodów parkujących przy ulicy Dalkowskiej. Czy Ogródki działkowe po drugiej stronie tej ulicy, należą do waszych sąsiadów.??? Może za ich zgodą dałoby się zamienić je, na parkingi dla samochodów kierowców z poszczególnych kamienic??
    Prawda, ze jest to jakiś sposób na rozwiązanie problemów z parkowaniem w tym rejonie. ? Ogrody działkowe w dzisiejszych czasach powinny sie znajdować daleko od ruchliwych ulic, gdzie pełno jest trującego ołowiu,. Ogródki już dawno powinny być przeniknione na obrzeża miasta Gniezna. Na tych "ogródkach" już dawno nie powinno się niczego uprawiać bo wszystko co tam urośnie jest po prostu TRUCIZNĄ !!!

  • Link do komentarza artysta malarz wtorek, 14 listopada 2017 15:30 napisane przez artysta malarz

    jaki problem ? z Krótkiej tylko skręt w prawo z Cierpięg tylko w lewo :D i nie byłoby problemu :) tylko nauczyć tą bandę "inteligentnych" że tylko tak można :)

  • Link do komentarza EagleEye wtorek, 14 listopada 2017 14:43 napisane przez EagleEye

    Pisalem juz wcześniej gdy obwieszczano iz ta ul.Krótka zaczną jeździć auta i bylo to wiadomo od samego poczatku.Ale klakiery pisaly ze "brawo oh i ah odwaźna decyzja" itp poklaskowe wzroty.Zycie jednak przerosło te tegie umysły bo niestety ale mnie wydaje sie iź to był pstryczek w nos dla developera ktory postawił tam budynek mieszkalny i zeby właśnie tym mieszkańcom upźykrzyc źycie.Tyle w temacie

  • Link do komentarza Stachu wtorek, 14 listopada 2017 13:24 napisane przez Stachu

    Takich miejsc gdzie nie widać nadjeżdżających jest więcej, auta są zaparkowane przy samym skrzyżowaniu i tyle . Kierowcy nie przestrzegają przepisów - zakaz zatrzymania w odległości mniejszej niż 10 m od skrzyżowania. Widziałem jeszcze lepszych cudaków , notorycznie zostawione auto na chodniku skrzyżowania gdzie wyjeżdżający z podporządkowanej kompletnie nic nie widzi i piesi też mają problem z przejściem. Takie łamanie przepisów to nie nowość w Gnieźnie, pytanie tylko po co są strażnicy miejscy bo te samochody przy skrzyżowaniach to nie są przypadkowe

  • Link do komentarza Nopisdu wtorek, 14 listopada 2017 13:10 napisane przez Nopisdu

    Az sie stanie poważny wypadek wtedy pomyślą.

  • Link do komentarza Syla wtorek, 14 listopada 2017 13:02 napisane przez Syla

    Tam wogole jest problem z parkowaniem a żeby teraz wjechać na krótką trzeba objechac pół miasta. Było dobrze

  • Link do komentarza Zbulwersowana wtorek, 14 listopada 2017 12:34 napisane przez Zbulwersowana

    Witam,
    Przecież to był najgorszy pomysł władz jaki tylko mogli wymyślić. Nigdy przy wyjeździe z Krótkiej na ul. Dalkoską widoczność nie była dobra i nagle miałoby się to zmienić? A jak ktoś nie potrafi wyjeżdżać w lewo to powinien odpuścić sobie jazdę samochodem albo wyjazd z ul. Krótkiej w kierunku ul. Kościuszki a nie narzekać i utrudniać życie innym.
    Niech kierowcy pomyślą o mieszkających w tej okolicy osobach. Przez takich narzekających i nieumiejętnych kierowców za chwilę się okaże ze ci ludzie nie będą mieli gdzie swoich aut parkować. Powinno być jak było i każdy byłby zadowolony. Gdyby kierowcy, którzy jeżdżą ul. Cierpięgi znali przepisy ruchu drogowego i potrafili wyjeżdżać w lewo z lewej strony to na chwilę obecną nikt nie miałby problemów.

    Władze powinni powrócić do poprzedniego rozwiazania aby zapewnić bezpieczeństwo i ułatwić życie kierowcom i mieszkańcom.

  • Link do komentarza Adam wtorek, 14 listopada 2017 12:19 napisane przez Adam

    Po prostu większość nie wie albo nie chce wiedzieć że nie wolno parkować w odległości mniejszej niż 10m od skrzyżowania czy też przejścia dla pieszych. Na zdjęciu biały Bus stoi źle i zasłania choć może i nie tylko to ma wpływ na widoczność.

  • Link do komentarza Tomek wtorek, 14 listopada 2017 12:03 napisane przez Tomek

    Problemem sa samochody zaparkowane zbyt blisko skrzyzowania. W przepiach jest 15 metrow

Skomentuj

W związku z dbałością o poziom komentarzy, prowadzona jest ich moderacja. Wpisy wulgarne, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane CAPS LOCKIEM), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Ostatnio dodane